niedziela, 9 października 2016

Twory z darów jesieni

Jak tak sobie patrzę czasem w archiwum bloga albo na etykietki to odnoszę wrażenie, że najwięcej wpisów kreatywnych dopasowanych do pór roku pojawia się jesienią i wiosną... Choć oczywiście i zimą oraz latem coś zrobimy tylko, że zima to również Święta gdzie przeważnie sporo działamy w tym klimacie a latem częściej jakieś ogólne zabawy pojawiają się. 
Tak czy siak w każdej porze jest coś charakterystycznego co można w pracach fajnie uchwycić np: wiosna - pierwsze kwiaty, bociany, lato - słońce, motyle, wakacje, jesień - kasztany, kolorowe liście no i zima - śnieg. 
Sposobów jest milion ale skupiając się na obecnej porze roku to oczywiście dominują tak zwane dary jesieni. :) Bynajmniej my co roku wybieramy się na małe łowy albo poprostu kolekcjonujemy różności przy okazji przebywania na świeżym powietrzu a potem tworzymy.

Coś z listków pokaże w późniejszym terminie a dziś kasztany i ich kumple: żołędzie oraz koleżanki szyszki :)

Dawno dawno temu stawiałyśmy na tradycyjną metodę czyli łączenie elementów zapałkami. Choć mam sentyment do tak powstałych koników, ludzików itp bo za dzieciaka sama robiłam to jednak wiem, że to dość ciężkie i Dusia szybko się zniechęca. 
TUTAJ staaaareee nasze, powstałe w ten sposób cudaki, choć tak naprawdę część zrobiłam ja i Grzesiek. 


Dwa lata temu stwierdziłam natomiast, że dość zapałkowania i wraz z Dusią odpaliłam klej na gorąco. To był strzał w 10. :) Dziecko me złapało powera i z wielką chęcią tworzyło. Nie było mozolnego wbijana ale fajna zabawa, tym bardziej, że oprócz konkretnych stworzeń mogła również łączyć kasztany, żołędzie, szyki i inne dodatki jak tylko chciała :)



Żeby jednak nie było zbyt nudno i co roku robienie tego samego to ostatniej jesieni nie powstały u nas żadne cudaki. Zamiast tego wyczarowałyśmy taki wianuszek KLIK


A kasztany wykorzystałyśmy również do TAKICH zabaw :)



Dość już jednak tych wspominek, bo do pokazania mam w końcu też coś aktualnego, co robiłyśmy w tym tygodniu. :)
Mimo, że nazbierałyśmy różnorakie dary jesieni to Dusia postanowiła wykorzystać głównie kasztany. 


 Po raz kolejny okazało się, że klej na gorąco to jest to ;) A że aktualnie posiadamy w domu dwa pistolety to w czasie kiedy ja tym mocniejszym robiłam podłoże tzn przyklejałam listki do papierowego talerzyka, Dziecko me kierowane swą fantazją robiło cudaki... Niby to już było (pokazywałam wyżej) ale możliwości jest tak wiele, że co roku można wyczarować coś innego. 


Oprócz kasztanów, przydał Jej się też: sizal (często ostatnio z niego korzysta), bibuła i oczka.


Co by zużyć wszystkie kasztany jakie przytargałyśmy do domu, obkleiła nimi również świeczkę :)



Po zakończonych pracach, wszystko ustawiłyśmy razem i powstał nam taki oto cudny, jesienny, klimatyczny stroik :D


Podoba się Wam?  :)

18 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawe prace.
    Zajrzalam i do dawniejszych wpisów i wszystko bardzo kreatywne :-)
    Stosik tez śliczny :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy... Lubimy tworzyć z darów jesieni :-)

      Usuń
  2. Super pomysły :) wianek piękny ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne i pomysłowe prace :-) my jakoś nie możemy zabrać się za kreatywne prace , ciągle coś nam wypadnie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas też bywa brak czasu... Działamy w weekendy w sumie tylko.

      Usuń
  4. Ach! Bardzo podoba (y) Cudaczki wyszły cudownie...a z dodatkiem świeczki prezentują się bajecznie - tworzą niepowtarzalny klimat <3 rewelacyjny pomysł na jesienny stroik :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty to zawsze nam nasłodzisz ;-)
      A świeczka rzeczywiście dodaje klimatu :-)

      Usuń
  5. Uwielbiamy kasztanowe zabawy :) Stroik rewelacyjne!

    OdpowiedzUsuń
  6. Jejku, jak dużo zrobiłyście! U nas kasztanów pełne pudełko, ale nie ma czasu aby się nimi zająć:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Większość rzeczy to wspominki... W tym roku to tylko ten ostatni stroik... A Wy napewno znajdziecie w końcu trochę czasu :-)

      Usuń
  7. W dzieciństwie uwielbiałam takie zabawy i taka dlubaninke. Zawsze wspominam tak właśnie początku jesieni. Podoba mi się;) pozdrawiam K.

    OdpowiedzUsuń
  8. super :) Moi chłopcy uwielbiają zabawę kasztanami ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. ŚLICZNE A MIKOŁAJ NAJLEPSZY JEDNOOKI;)mONIKA fLOK

    OdpowiedzUsuń