Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pociąg. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pociąg. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 22 lutego 2015

Stoi na stacji lokomotywa...

Dusia mimo to, że jest dziewczynką gdzieś tam od małego miała bzika na punkcie pojazdów... zwłaszcza tych dużych: koparki, traktory, kombajny, pociągi... Oj ile to pisku radości było jak gdzieś zobaczyła taki sprzęt. Nawet swojego czasu w Jej zabawkach dominowały samochodziki i inne rzeczy na kółkach :P.
Teraz wraz z wiekiem owa fascynacja nieco maleje ale mimo wszystko jak czasem odwiedzamy znajomego mającego swoje gospodarstwo to ganianie kaczek no i przejażdżka traktorem jest najfajniejszą atrakcją ;).
 Latem mieliśmy też okazję zobaczyć na żywo wielkie, stare lokomotywy i Dusia była pod wielkim wrażeniem. Jedną (nieco młodszą) wąskotorówką nawet  kawałek się przejechaliśmy :D


Choć zwykła drezyna też okazała się mega fajna ;)

czwartek, 12 września 2013

Jedzie pociąg mały...

Ostatnio trochę mniej tworzymy, bo jak wiadomo Dusia pół dnia jest w przedszkolu, tam też zawsze coś rysuje itd więc w domku często woli robić coś innego. Zresztą do wtorku pogoda dopisywała więc korzystałyśmy i popołudnia spędzałyśmy na dworze. Dodatkowo Córcia od niedawna ma nową koleżankę na wsi (3 letnią Amelkę) więc czasem sobie do Niej chodzimy, raz też Ona była u Nas. W związku z tym domowe prace plastyczne odkładamy na weekendy bądź deszczowe dni takie jak np wczoraj.

Miałyśmy uzbierane pół szuflady roletek (Dusia tak mówi na rolki po papierze toaletowym), ostatnio kupiłam kolorowe folie piankowe i postanowiłyśmy w końcu coś z tego zrobić. Początkowo miały powstać z tego zwierzątka, jednak Córci bardziej spodobał się pomysł zrobienia ciuchci.

Na początku roletki pomalowałyśmy farbami. Na wagoniki wybrałyśmy mniejsze a do parowozu większe, z czego jedną przecięłam na pół.


W czasie gdy roletki sobie schły zabrałyśmy się za wycinanie kół z foli piankowe. 



Następnie przyszła pora na przyklejenie kółek, komina, sklejenie parowozu i połączenie wagoników. Niestety okazało się, że na zwykły klej w sztyfcie nie chce się za bardzo trzymać więc musiałam po Dusi troszkę poprawiać, podklejając klejem do butów :P


Tak oto powstała nasza wesoła, kolorowa ciuchcia...


... która zamieszkała na parapecie w Dusi pokoju :)