Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rolki po papierze. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rolki po papierze. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 5 grudnia 2016

Gwiazdeczki z roleczki

Mimo, że czasem lubię sobie coś tam kreatywnie porobić zwłaszcza z Dusią nie oznacza, że mam do tego mega talent. rzadko działam sama a jak już się zdarzy to efekty bywają różnie... Zdecydowanie brakuje mi wprawy a jeszcze bardziej cierpliwości... :P 
Często gęsto przeglądam sobie w necie różne inspiracje, zachwycam się i lekko zazdroszczę ale cóż... nie każdy wszystko umieć potrafi... Bywa też tak, że coś widzę, myślę: o fajne i mogłabym spróbować zrobić ale okazuje się, że nie mam w domu wszystkich potrzebnych materiałów a na zakupy pierdółek rzadko mogę sobie pozwolić. 
Na szczęście pojawiają się też pomysły mega proste, szybkie do realizacji i z wykorzystaniem czegoś co nie kosztuje. Np  gwiazdeczki z rolek po papierze :)

Dnia pewnego gdy Dusia była w szkole wyciągnęłam więc z szuflady składzikowej kilka roletek i zabrałam się do pracy... Oczywiście mogłam w tym czasie zrobić sto tysięcy innych bardziej pożytecznych rzeczy ale czasem chwila relaksu też jest potrzebna ;).

Wykonanie owych gwiazdek jest łatwiutkie i chyba nawet największe beztalencie może takie stworzyć :P
Wystarczy pociąć rolkę na paseczki o jednakowej szerokości... troszkę je ze sobą posklejać...


... a potem np tak jak ja wypsikać złotą farbą w sprayu :D

piątek, 30 września 2016

Wesołe papugi

Dusia: - Mamo... a czy w tym miesiącu musimy zrobić jeszcze jakiegoś zwierzaka?
Ja: - Yyyy pytasz o tą zabawę co Ci mówiłam i robiłyśmy już pieski?
D: - Tak.
Ja: - Nie, nie musimy. W założeniach było, że wystarczy wybrać chociaż jednego.
D: - Yhy
Ja: - No chyba, że byś chciała jeszcze jakiegoś to oczywiście możemy. To już zależy od Ciebie.
D: - A jakie były zwierzaki na wrzesień?
Ja: - Pszczółka, pies, papuga i zebra.
D: - Bo ja mam pomysł jak zrobić papugę...
Ja: - Jaki?
D: - Z rolek po papierze... (itd) ...
Ja: - Podoba mi się ten pomysł. 

I wprawdzie nie tego samego dnia w którym była owa rozmowa, bo akurat popołudnie spędziłyśmy na podwórku ale następnego gdy to po zjedzeniu obiadu i odrobieniu lekcji myślałyśmy co by porobić zapytałam:

Ja: - To może wyczarujemy te papugi co wczoraj mówiłaś?
Dusia: - Yyyy... no w sumie to możemy...

Więc przeszukałyśmy szafki w celu wygrzebania jak największej ilości kolorowych różności takich jak np: piórka, sizal, blok, paseczki od quillingu, przy okazji wyciągnęłyśmy jeszcze z szuflady dwie rolki, dobrałyśmy nożyczki, klej i taśmę i zabrałyśmy się do pracy :). 

(przepraszam za jakość zdjęć ale nie byłam przygotowana jeśli chodzi o baterie do aparatu a co by jednak uwiecznić i pokazać, cykałam fotki telefonem)


poniedziałek, 14 września 2015

Wiatrołapy

Końcówka lata z dość kiepską pogodą u nas... W powietrzu mocno czuć już jesień, czasem niby zaświeci słońce ale też sporo szaroburego nieba i deszczu. No i wiatr... Dziś właśnie taki mocno szumiący dzień jest... pół biedy, że te podmuchy chociaż ciepłe... Przy takie aurze najchętniej człowiek zaszyłby się pod kocykiem... ale me Dziecko nie z tych, Ona i tak chce brykać. Więc żeby w domu się nie zanudzić trzeba czasem korzystać z tej nieco lepszej pogody i wychodzić też na dwór... Gdy nie ma wiatru spokojnie można w cieplejszym ubranku, posiedzieć w piaskownicy czy nawet iść na rowery a gdy jest... Odrazu do głowy przychodzą np. latawce. Tylko wiecie, co... Ja nigdy jeszcze z Dusią nie puszczałam latawca... Jakoś tak wyszło... Kiedyś spotkałyśmy pana sprzedającego je na rynku ale ostatecznie nie kupiłyśmy bo to totalnie nieodpowiednia pora była na takie rzeczy. A niedawno w Biedronce też widziałam... tylko wydały mi się strasznie badziewne i nie kupiłam...

Pamiętam, że dawno temu próbowało się robić latające cuda... ale powiem Wam szczerze, że coś kiepsko fruwały hihi. Tak sobie pomyślałam, że jako już nieco starsza osóbka (co nie oznacza mądrzejsza) może bym spróbowała z Dusią zrobić?. 
Tylko na to potrzeba już ciut więcej czasu co by coś fajnego i solidnego stworzyć no i kilku drobnych materiałów, których akurat nie mam. Więc cóż... narazie odkładamy to na bok... Mam jednak nadzieje, że chętka nas nie minie i niedługo zrealizujemy plan. 
Tymczasem w ramach małej "rekompensaty", na szybko wyczarowałyśmy nieco inne wiatrołapy... :)

Wyciągnęłyśmy 2 rolki po papierze toaletowym (mamy takim mały składzik) które Dusia troszkę ozdobiła (głównie naklejkami, trochę mazakami i bibułą) co by bardziej wesołe były.


Następnym punktem było stworzenie "ogonków". Do kawałków kolorowego bloku (takich co by potem nimi rolkę owinąć) poprzyklejałyśmy kolorowe piórka i pociętą w paseczki bibułę.

sobota, 28 marca 2015

Zajączkowo

W związku z tym, że już za tydzień Święta to w tymże okresie zające kojarzą się właśnie z Wielkanocą. Choć mi osobiście na myśl, przychodzi też porostu wiosna i przebiegające przez pola owe zwierzaczki. "Bliskie" mi w jakimś stopniu są też króliki, bowiem kiedyś mój dziadek je hodował a i w domu mamy w klatce miniaturkę ;).
Tak czy siak niezależnie od okazji i okoliczności można zrobić w domu jakiegoś przedstawiciela gatunku Szaraków bądź ich kuzynów ;).

Dziś własnie natchnęło mnie i Dusię i całe późne popołudnie spędziłyśmy na tworzeniu różniastych zajączków.

Pierwsza Panienka powstała z rolki po papierze toaletowym, którą obkleiłyśmy czerwonym blokiem. Uszka też zostały zrobione z uciętych kawałków roletki. Buźka narysowana poprostu mazakiem a w ramach dodatków kokardka i łapki z tekturki falistej i malutka pisanka :)

czwartek, 21 sierpnia 2014

Projekt zwierzaki cudaki: Żabka i motylki

Tym razem postanowiłyśmy za jednym zamachem zrobić 2 zwierzaki na Projekt ale na 1 sposób :). Powstała żabka i motylki :)


Do ich przygotowania wykorzystałyśmy głównie rolki po papierze toaletowym, które pocięłam...


... a Dusia pomalowała. Trochę pędzelkiem i farbą a trochę swoimi nowymi mazakami dmuchanymi.


Potem poszczególne kolorowe kawałki połączyłyśmy ze sobą...

czwartek, 24 lipca 2014

Biedroneczki są w korpeczki

Drugim zwierzakiem (a właściwie owadem) jakie postanowiłam zrobić z Dusią w ramach mojego Projektu Zwierzaki cudaki są biedronki. Z przykrością jednak muszę stwierdzić, że w tym miesiącu nie damy rady stworzyć więcej zwierzaków (choć pomysł na słonia i ośmiornice był), no ale chociaż to minimum 2 spełniłyśmy ;)

Do zrobienia biedronek potrzebne nam były: rolki po papierze toaletowym, czarna farba, czerwony, czarny i zielony kolorowy blok, klej, nożyczki a dodatkowo brokat, gotowe oczka i drucik kreatywny.

Dusia na początek pomalowała rolki na czarno.


W czasie gdy rolki sobie schły zajęłyśmy się przygotowaniem skrzydełek. Dusia powycinała kształty skzydeł z czerwonego bloku a ja kropeczki z czarnego. W związku, że robiłyśmy 2 nieco różne biedronki to i skrzydełka różnią się między sobą. Jedyne co je łączy to duża ilość brokatu ;)

czwartek, 29 maja 2014

Sówki

Zauważyłam jakiś czas temu, że strasznie modny stał się motyw sówek... Pojawiają się na podusiach, opaskach itd. Dusia akurat nie ma jeszcze nic z tymi ptakami ale to nic... Mamy za to swoje prawie prawdziwe sówki... ;)  i to zrobione samodzielnie ;) A w jaki sposób? Już Wam pokazuje.

Rolki po papierze toaletowym zagięłam trochę od góry do środka a Dusia potem pomalowała je farbami :)


Ja w tym czasie zajęłam się produkcją oczek. Nie miałyśmy akurat na stanie gotowych ale że potrzeba jest matką wynalazku to zrobiłam je z... pustego opakowania po pewnych tabletkach na gardło. Wycięłam wklęsłe kółeczka w których znajdowały się tabletki, powkładałam do nich kawałeczki czarnej pianki, ponaklejałam na białą kartę i znowu powycinałam.


Do naszych sówek potrzebne były również powycinane z pianki i kolorowego papieru: skrzydełka, dzióbki i kółeczka pod oczka, które oczywiście ponaklejałyśmy na pomalowane rolki.


I sówki gotowe


Ale to jeszcze nie koniec... Przecież muszą one gdzieś mieszkać... tylko gdzie? Ano najlepiej jakby miały swoją dziuple. Po krótkim więc namyśle postanowiłam, że dziupla powstanie z butli po wodzie.
Odcięłam górę, wycięłam dziurę z przodu i obkleiłyśmy ją brązową bibułą.


Dziupla z sówkami prezentuje się tak :)


Podoba się nam... :) 

wtorek, 4 marca 2014

Oryginalny kwiatek doniczkowy

Lubicie mieć w domu kwiaty obojętnie czy to cięte w wazonie czy w doniczce? Bo ja tak... Dzisiaj zaprezentuje Wam jednego ale takiego nietypowego... Jest on idealny dla tych którzy zapominają o regularnym podlewaniu, nada się również jako prezent imieninowy/urodzinowy od wnuczki dla babci albo poprostu ozdoba w dziecięcym pokoju :). Może jakiś tatuś pokusi się i wraz z synkiem zrobi coś takiego i podaruje na Dzień Kobiet? ;)

Jeśli chcecie mieć w posiadaniu taki kwiat, przygotujcie: roletki po papierze toaletowym,  farby, patyczek, kawałek zielonej bibuły oraz małą doniczkę.

Na początek zegnijcie rolki na pół i najlepiej przy użyciu zszywacza pospinajcie je tworząc najpierw podwójne płatki a potem łącząc je w cały kwiat.



Następnie nadejdzie czas na bardziej artystyczną część, czyli malowanie. Tym zajęła się oczywiście Dusia.




W między czasie druga Osoba ( w naszym przypadku byłam to Ja) owija patyczek bibułą, wsypuje do doniczki trochę ziemi, szuka czegoś co nada się do ozdoby no i robi jeszcze listki (również ze zgiętej na pół rolki). Na koniec łączy wszystkie elementy w całość i gotowe :D


Kwiat ten nie posiada jeszcze swej nazwy więc może macie jakieś propozycje? 

poniedziałek, 24 lutego 2014

Wesołe rybki

Dawno nie robiłyśmy czegoś z rolek po papierze toaletowym więc w niedzielę nadrobiłyśmy zaległości i powstały rybki. Takie wesołe, kolorowe z pokręconą tylną płetwą. G. stwierdził, że nie przypomina mu to ryby, ale On to się nie zna i już ;).

A rybka powstawała w sposób następujący. Na początek jedną stronę rolki zakleiłam. Potem wspólnie z Dusią powycinałyśmy kolorowe kółeczka i paseczki z papieru. Następnie Dusia owe kółeczka naklejała na tułów, nakładając jedno na drugie by przypominało to łuski.





Ja w tym czasie zwinęłam paseczki w serpentynki, przeciągając delikatnie nożyczkami a potem nakleiłam je w miejscu docelowym ;) .

piątek, 10 stycznia 2014

Nietypowy wazonik

Chyba każdy z Was wie, że w styczniu świętują Babcie i Dziadkowie. Najwyższa pora by zabrać się za szykowanie jakiś upominków. Kilka dnia temu, razem z Dusią stworzyłyśmy coś co uznałyśmy, że powędruje do którejś z Babć.

Dusia wymyśliła, że z rolki po papierze toaletowym można by zrobić wazonik. Pomalowała więc ją farbami i obkleiła naklejkami.


Oczywiście potrzebne były też jakieś kwiatki... Powstały one w sposób tradycyjny tzn z drucika i bibuły. Ich produkcją zajęłam się ja.  Gdy zrobiłam odpowiednią ilość kwiatuszków poprzyklejałam je taśmą wewnątrz rolki.


czwartek, 21 listopada 2013

Ośmiorniczki

Kolejny raz do stworzenia czegoś fajnego wykorzystałyśmy rzeczy które teoretycznie powinny być wyrzucone. Robiłyśmy już np. rakietę kosmiczną KLIK. Natomiast dziś powstały ośmiorniczki i ich wodna kraina.

Na początku należy przygotować tyle rolek po papierze toaletowym ile ośmiorniczek chcemy zrobić.
 Na białej kartce odrysowujemy od nich kółka. Wyciąć należy je jednak trochę większe a potem ponacinać.


Następnie zaginamy i naklejamy na górę roletki. Dół natomiast nacinamy w pewnych odstępach mniej więcej do połowy i wywijamy.



Teraz kolej na malowanie naszych ośmiorniczek i naklejenie im oczek i ust.

czwartek, 12 września 2013

Jedzie pociąg mały...

Ostatnio trochę mniej tworzymy, bo jak wiadomo Dusia pół dnia jest w przedszkolu, tam też zawsze coś rysuje itd więc w domku często woli robić coś innego. Zresztą do wtorku pogoda dopisywała więc korzystałyśmy i popołudnia spędzałyśmy na dworze. Dodatkowo Córcia od niedawna ma nową koleżankę na wsi (3 letnią Amelkę) więc czasem sobie do Niej chodzimy, raz też Ona była u Nas. W związku z tym domowe prace plastyczne odkładamy na weekendy bądź deszczowe dni takie jak np wczoraj.

Miałyśmy uzbierane pół szuflady roletek (Dusia tak mówi na rolki po papierze toaletowym), ostatnio kupiłam kolorowe folie piankowe i postanowiłyśmy w końcu coś z tego zrobić. Początkowo miały powstać z tego zwierzątka, jednak Córci bardziej spodobał się pomysł zrobienia ciuchci.

Na początku roletki pomalowałyśmy farbami. Na wagoniki wybrałyśmy mniejsze a do parowozu większe, z czego jedną przecięłam na pół.


W czasie gdy roletki sobie schły zabrałyśmy się za wycinanie kół z foli piankowe. 



Następnie przyszła pora na przyklejenie kółek, komina, sklejenie parowozu i połączenie wagoników. Niestety okazało się, że na zwykły klej w sztyfcie nie chce się za bardzo trzymać więc musiałam po Dusi troszkę poprawiać, podklejając klejem do butów :P


Tak oto powstała nasza wesoła, kolorowa ciuchcia...


... która zamieszkała na parapecie w Dusi pokoju :)