Pokazywanie postów oznaczonych etykietą malowanie na wodzie mleku piance. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą malowanie na wodzie mleku piance. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 28 maja 2017

Kolorowy paw

Nie ma to, jak mieć Ciocię będącą konsultantką w jednej z firm kosmetycznych... Jakiej? To akurat nie ma znaczenia ;). Dzięki temu posiadam całe zbiory balsamów i lakierów do paznokci (rzadko używam), kilka flakoników perfum  (ze 2 trafiają w mój gustu), no i czasem inne rzeczy (nawet bywa i coś przydatnego). A, że jak to się mówi - dają więc bierz to zazwyczaj tak czynię :P. Tylko gdzie to składować... cóż, niejednokrotnie coś po jakimś czasie powędrowało do kosza. Znalazłam jednak sposób by tak całkowicie nie marnować wszystkiego, w związku z czym mamy z Dusią w planach zrobienie masy z balsamu i skrobi a w piątek wykorzystałyśmy lakiery. Do czego? Nie, nie urządziłyśmy wiejskiego salonu manicure ale w pewnym sensie malowałyśmy... Tylko, że po wodzie :)

Wystarczy ładna pogoda (kiedyś robiłyśmy to w domu ale ze względu na trudny do wywietrzenia smrodek nie polecamy), miska (stara, najlepiej taka która potem może pójść na straty, chyba, że chcecie szorować ją zmywaczem), woda, patyczek, kartki z bloku i rękawiczki ochronne (mądry Polak po szkodzie, my ich nie miałyśmy). No i rzecz jasna lakiery - kolorowe a i te z dodatkiem brokatu nie zaszkodzą ;)

Przebieg malowania jest niezwykle prosty: do miski nalewamy trochę wody, wkrapiamy lakiery, delikatnie mieszamy a następnie na krótką chwilę nakładamy kartkę i piękny wzór gotowy :D


środa, 18 marca 2015

Malowanie na piance

Dusia chyba najbardziej lubi poprostu rysować, ewentualnie kolorować. Na drugim miejscu jest wycinanie i klejenie a zaraz potem farby. Na ogół poprostu wyciąga czyste kartki i maluje co tam sobie chce. Czasem troszkę to urozmaicamy tworząc jakieś konkretniejsze prace np wprowadzając gąbeczki, widelec, stempelki z ziemniaków itd. Oczywiście rączki i stópki też często przy tym się pobrudzą ;). Od wielkiego dzwonu próbujemy też całkiem czegoś innego np. malowania na mleku KLIK.
Dziś natomiast natchnione przez autorkę bloga Kreatywnie w domu (który notabene bardzo Wam polecam) malowałyśmy na piance do golenia :D

Wystarczy zakupić opakowanie pianki (może być najtańsza jaka jest), przyszykować jakieś odpowiednie pudełko (w naszym przypadku stara brytfanka), wyciągnąć z szafki farby, skombinować widelec i jakąś np wykałaczkę i można zabrać się do zabawy :)

Na początku nieśmiało, zrobiłyśmy kilka kolorowych plamek a potem Dusia zaczęła Je mieszać...


niedziela, 19 października 2014

Malowanie na mleku

Kiedyś razem z Dusią bawiłyśmy się w malowanie lakierami do paznokci po wodzie KLIK. Było to ciekawe doświadczenie i powstało wiele fantazyjnych wzorów. Niestety miało to jedną wielką wadę, ponieważ potem długo trzeba było wietrzyć cały dom ;). Tym razem wypróbowałyśmy nieco inną, mniej inwazyjną metodę, czyli malowanie na mleku wymieszanymi z wodą farbami plakatowymi.


Przydał by się do tego kroplomierz ale, że nie posiadamy to radziłyśmy sobie inaczej ;)


niedziela, 18 maja 2014

Malowanie na wodzie

Kilka dni temu zobaczyłam pewien filmik...  Pan z fantazyjny sposób malował na wodzie... Urzekło mnie to strasznie...

Postanowiłam więc poszukać w internecie jakiś informacji jak to robić itd. Okazało się, że takie malowanie i tworzenie w ten sposób obrazów nazywa się sztuką Ebru. Tutaj możecie o tym poczytać KLIK. Zamarzyło mi się spróbowanie czegoś takiego ale niestety nie jestem w stanie od tak skombinować sobie kleju z soku kaktusa do zagęszczenia wody i innych specjalnych składników :(. Ech... pozostaje mi więc pomarzyć albo mieć nadzieję że uda mi się może kiedyś wybrać na jakieś warsztaty z takiego malowania... Gdzieś znalazłam info, że 30 maja będą w Łodzi, więc może za jakiś czas powtórzą to...

Póki co urządziłam wczoraj z Dusią małą namiastkę malowania na wodzie. Wprawdzie nasza podróba nie może się nawet porównywać do oryginału ale zabawa była fajna a i efekty końcowe ciekawe. Tak naprawdę wykorzystałyśmy pewną metodę malowania paznokci, której osobiście jeszcze nie stosowałam ale ponoć tak się robi ;).
Potrzebne nam były kolorowe lakiery do paznokci (gęste), stara miska z wodą, patyczki od szaszłyków i kartki z bloku. (dodatkowo zmywacz do paznokci).

Na początku poprostu nalewałam po trochę lakierów na powierzchnię wody po czym patyczkami delikatnie mieszałyśmy je tworząc kolorowe, fantazyjne wzory.


Nie wiem czy wicie ale w momencie kiedy lakier styka się z wodą tworzy się z tego taka jakby folijka.


Potem postanowiłam sprawdzić, czy uda się "złapać"wzorek na kartę. Położyłam na kilka sekund kawałek karteczki na wzorku namalowanym na wodzie po czym szybko podniosłam i... udało się :)


Tak nam się to spodobało, że zrobiłyśmy jeszcze kilka większych wzorów :)