Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jeż. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jeż. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 13 listopada 2016

Jeżyki

Dzisiaj bez długich wstępów będzie ;)
Czas na naszą, kolejną odsłonę wpisu w ramach Projektu Zwierzaki Cudaki 2 :)


Na listopad ustaliłam, że do wykonania będą następujące zwierzaki: myszka, jeż, świnka oraz wiewiórka. 
Jakoś tak odrazu przeczuwałam, że Dusia będzie chciała wykonać kolczastego cudaka i nie myliłam się. Zabrakło Jej tylko pomysłu... tzn chciała zrobić z talerzyków ale że już w pierwszej edycji takowe wyczarowałyśmy KLIK to fajnie byłoby wykombinować coś innego. No i przypomniało mi się, o gazetce "Mały Artysta"... Kiedyś kupiłam kilka numerów, niewiele wprawdzie z nich robiłyśmy ale akurat jeden był typowo jesienny także kilka jeżyków pojawiło się tam.


Przy poprzednich naszych Projektowych zwierzakach pojawiły się i prace płaskie i przestrzenne ale wszystkie cudaki jako tako przypominały prawdziwe oryginały. Dziś jednak będzie inaczej ponieważ z gazetkowych propozycji wybrałyśmy wersję najbardziej zabawną i lekko bajkową :) Zresztą sami zobaczcie :)

wtorek, 13 października 2015

Leśnie, jesiennie, kreatywnie

Nie ma co ukrywać, że nie jesteśmy Leśnymi Ludkami. Niby kilka mniejszych i większych zresztą też skupisk drzew jest w naszej bliskiej okolicy ale niezbyt często tam bywamy. Na grzybach się nie znam, na zbieranie jagód jestem za leniwa no i zresztą Dusia to taki typ Dziecka który średnio lubi "szlajanie" po krzakach, piszczy jak coś ją kuje, gryzie albo wlezie w pajęczynę :P. Cóż... pewnych rzeczy nie da się przeskoczyć ale czasem udaje się pokonać obiekcje i na jakiś mały spacerek do lasu wyruszamy. A jak już się wybierzemy to na ogół jest fajnie, wesoło i niekiedy ciekawie :).

W ubiegłą niedzielę coś nas właśnie tchnęło... Ja to w sumie już dawno miałam chętkę na mały jesienny spacerek po lesie i gdy zaproponowałam to Dusi przytaknęła na mój pomysł.
I jak się teraz okazuje dobrze, że skorzystałyśmy wtedy z ładnej pogody, bo taka aura już się chyba w najbliższym czasie nie trafi :(


W sumie to nie miałyśmy żadnego konkretnego celu naszej mini wyprawy... Tak sobie łaziłyśmy porostu ciesząc się pogodą, przebywaniem na świeżym powietrzu, swoja obecnością, 

sobota, 6 września 2014

Jeżu, jeżu, dziwny zwierzu...

Zapytałam Dusi, którego zwierzaka (z tych przypisanych na wrzesień w ramach Projektu ) chciałaby na razie zrobić... Po krótkim namyśle stwierdziła, że jeża. Obydwie byłyśmy zgodne co do tego z czego ma powstać ale nasze koncepcje nieco się różniły. Udało się jednak uzyskać kompromis i mogłyśmy zabrać się do pacy.

Papierowy talerzyk przecięłam na pół, wycinając potem mały fragmencik tak by uzyskać jakiś tam kształt przypominający jeża.


Dusia zabrała się za malowanie a ja z pianek (oczywiście z tych z brokatem, bo ostatnio musimy je przy wszystkim wykorzystywać przecież ;) ) wycięłam kilka potrzebnych, drobnych rzeczy


Jak wiadomo jeże słyną z tego, że mają całą masę z kolców... Ich "produkcja" była bardzo łatwa, bowiem wystarczyło, że nożyczkami ponacinałyśmy zewnętrzną cześć talerzyka.