Pokazywanie postów oznaczonych etykietą styropianowe ozdoby. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą styropianowe ozdoby. Pokaż wszystkie posty

środa, 7 marca 2018

Pisanka w wiosennej kompozycji

Jaki tu spokój nananana... nic się nie dzieje nananana...
Czemu tak jest tłumaczyłam już ostatnio na fb ale tak w skrócie: po 1 - Dziecko me coraz bardziej wyrasta ze wspólnego tworzenia, po 2 - mi nadal brakuje weny do pisania a np dwie gry czekają na pokazanie, po 3 - miesiąc temu wróciłam do pracy i czasu na siedzenie przy laptopie znaczniej mniej.
Nie chce jednak całkowicie rezygnować z prowadzenia bloga i mam nadzieje, że cały czas będziecie z nami (mimo, że na dokładkę rzadziej odwiedzam inne strony) :) dlatego najwyższa pora by pojawiło się tu coś nowego ;)

Do Wielkanocy niby jeszcze troszkę ale zapewne sami wiecie jak ten czas zapitala i nim się człowiek obejrzy nadejdą owe Święta. Korzystając więc z wolnej chwili, obopólnych chęci oraz pracy domowej na plastykę/szkolnego konkursu, w ostatni weekend powstało u nas pewne jajo. 
Miała być "pisanka w wiosennej kompozycji" i taką stworzyłyśmy.
Najpierw jednak były zakupy w naszym ulubionym sklepie (och, żebym miła więcej kasy to bym pół asortymentu wykupiła) a dopiero potem praca.
Bazowałyśmy na kilku "gotowcach" aczkolwiek przy każdym elemencie pojawił się wkład własny. 

Dusia pomalowała farbami tekturowe dodatki (zajączki i motyla) oraz wianuszek.

wtorek, 19 grudnia 2017

Świąteczny wianuszek i nie tylko

Do Świąt zostało raptem kilka dni. My jak to my od jakiegoś czasu kreatywnie niewiele działamy no ale czasem udaje się. W tym roku np przed Bożym Narodzeniem zrobiłyśmy kilka kartek KLIK oraz witrażową szopkę KLIK. Jednak chęć miałam wielką by coś jeszcze stworzyć, dlatego szukałam inspiracji no i spodobały mi się ozdoby na choinkę zrobione z patyczków "po lodach". Kupiłam je ale... Dusia na tamtą chwilę nie była tym zainteresowana. Leżą... czekają...i raczej zostaną już na następny rok ;). Za to przy okazji porządków w szafkach nie dość, że zrobiłam małą wyprzedaż z Dusi zabawek to jeszcze odkopałam dwa styropianowe stożki i jedną podstawę pod wianek. To spodobało się memu Dziecku więc przegrzebałam ozdoby oraz dowiozłam coś malutkiego i wieczorem zabrałyśmy się za prace.


Na pierwszy ogień poszła okrągła forma.
Dusia szybciutko owinęła ją srebrnym łańcuchem i odpaliła klej na gorąco. Ze wszystkich dostępnych rzeczy wybierała to co chce i przyklejała wedle własnej wizji. Ja od siebie dorzuciłam tylko cytrynki, których Ona początkowo nie chciała ale ostatecznie zaakceptowała mój pomysł ;)

poniedziałek, 3 kwietnia 2017

Wielkanocny koszyczek

Wiem, że Ameryki tym stwierdzeniem nie odkryje ale napisać to muszę: ach, jak ten czas zapitala...No bo jak to tak...dopiero co Boże Narodzenie, Sylwester, ferie zimowe a teraz, już niedługo Wielkanoc... serio?! Ok, Ktoś może napisze, że to jeszcze prawie 2 tygodnie ale tak naprawdę z tego "jeszcze" w oka mgnieniu zrobi się "już". W związku z tym trzeba zabrać się za robotę tzn za mycie okien i takie tam. 
Z Dusią też fajnie byłoby coś klimatycznego potworzyć a z tym to już nie takie hop siup. Pomijając chęci a dokładniej ich ewentualny brak, pojawia się też kwestia czasu... W ciągu tygodnia krucho z nim: szkoła, prace domowe, dodatkowe zajęcia (poniedziałek basen i w środę czasem siatka), wizyty u lekarza (dziś laryngolog, w czwartek śmigamy na bilans a za tydzień w środę ortodonta) a na deser piątkowa Droga Krzyżowa. Niby gdzieś tam pomiędzy wolne chwile są ale wychodzę z założenia, że Dziecko potrzebuje też odetchnąć, porobić to co samemu chce albo poprostu, zwyczajnie w świecie nic konkretnego nie działać tylko polenić się. Na szczęście są weekendy... gorzej jak w ich trakcie jest taka cudna pogoda jak teraz przez ostatnie 3 dni... to znaczy nie zrozumcie mnie źle... mega cieszę się ze słoneczka itd tylko wtedy pojawia się dylemat: spędzić czas na dworze czy zaszyć się w domu i tworzyć? Ale dobra, nie ma co narzekać, bo dla chcącego ponoć nic trudnego... na upartego można np tak jak uczyniłyśmy w sobotę wygospodarować pół godzinki pomiędzy zabawą na podwórku a odpaleniem ogniska i raz dwa coś wyczarować.
A co w końcu zrobiłyśmy? Już zdradzam :)
Na tapetę poszły koszyczki... lecz nie takie na święconkę, a zwykłe papierowe służące za dekorację :) Choć pisanki w jednym z nich pojawiły się... :)

Kolorowe jajeczka oczywiście nie były prawdziwe tylko styropianowe i zostały przez Dusię pomalowane farbami a potem obsypane cukrem (bardzo fajnie z tym dodatkiem prezentują się więc polecamy taką metodę) :)

środa, 9 grudnia 2015

Mini choineczki

Do Świąt coraz mniej czasu... Jak dobrze liczę to hmmm...15 dni? Jak tam u Was? Przygotowania idą już pełną parą? Bo u nas wiecie... tak pomalutku pomalutku... ale, żeby nie było coś tam sobie robimy po troszeczku. Np. ostatnie dwa popołudnia spędziłyśmy przy ozdabianiu styropianowych stożków :)


Przerabiałyśmy je na choineczki. Pomysły na ozdabianie i wykonanie było oczywiście wspólne. A czego użyłyśmy? Wszystkiego po trochu.:P Zebrałyśmy co tam miałyśmy (łańcuchy, tasiemki, farby, bibułę, różne ozdoby do przyklejania, koraliki itd.) i zabrałyśmy się do pracy.
Zobaczcie :)

sobota, 28 marca 2015

Zajączkowo

W związku z tym, że już za tydzień Święta to w tymże okresie zające kojarzą się właśnie z Wielkanocą. Choć mi osobiście na myśl, przychodzi też porostu wiosna i przebiegające przez pola owe zwierzaczki. "Bliskie" mi w jakimś stopniu są też króliki, bowiem kiedyś mój dziadek je hodował a i w domu mamy w klatce miniaturkę ;).
Tak czy siak niezależnie od okazji i okoliczności można zrobić w domu jakiegoś przedstawiciela gatunku Szaraków bądź ich kuzynów ;).

Dziś własnie natchnęło mnie i Dusię i całe późne popołudnie spędziłyśmy na tworzeniu różniastych zajączków.

Pierwsza Panienka powstała z rolki po papierze toaletowym, którą obkleiłyśmy czerwonym blokiem. Uszka też zostały zrobione z uciętych kawałków roletki. Buźka narysowana poprostu mazakiem a w ramach dodatków kokardka i łapki z tekturki falistej i malutka pisanka :)

niedziela, 15 marca 2015

Wielkanocne tworzenie

Do Świąt niby jeszcze trochę ale już 2 tygodnie temu będąc z Dusią na zakupach kupiłyśmy małe co nieco do Wielkanocnych prac. Troszkę poleżało to wszystko w szafce aż w ostatnich dniach stwierdziłyśmy, że weźmiemy się już za tworzenie. Na spokojnie, bez pośpiechu, działałyśmy...

Na pierwszy rzut poszedł kogutek. Miała być kurka ale Dusia uparła się, że woli męskiego przedstawiciela owego drobiu. Także w ruch poszły przede wszystkim farby. Musiałyśmy pomalować dwukrotnie co nieco wydłużyło pracę ale to nic. Gdy wszystko sobie ładnie wyschło, podoklejałyśmy jeszcze kolorowe piórka na ogon.

sobota, 29 listopada 2014

Styropianowe ozdoby

Według planu za wszelakie rzeczy związane ze Świętami miałam wziąć się z Dusią wraz z początkiem grudnia... Dwa tygodnie temu stwierdziłam jednak, że możemy się nie wyrobić i pomału trzeba zacząć coś działać.
Na pierwszy rzut poszły styropianowe rzeczy. Przygotowałyśmy wszystko co może nam się przydać: tasiemki, cekiny, naklejki, szpilki, klej na gorąco itd


Większość na początku po prostu pomalowałyśmy farbami...