środa, 23 sierpnia 2017

Obraz

Mam w domu pewną szuflade w której upchnięte są... śmieci... :P Tak tak, dobrze czytacie, trzymam w szufladzie śmieci :P. Dokładniej to są tam rzeczy typu: rolki po papierze, jakaś plastikowa butelka, kilka korków, stara drewniana łyżka, kawałki materiałów, mały zgrabny słoiczek, styropianowe tacki po kupnych pierogach, pudełeczka po zapałkach itp. 
Jedni pomyślą: " po cholercie jej to, tylko miejsce zajmuje" a drudzy doskonale zrozumieją ;).
Bo widzicie moi Drodzy... niektórym "śmieciom" można nadać drugie życie... z reguły, w prosty i kreatywny sposób. Chcecie przykłady? To zerknijcie TUTAJ, TUTAJ i TU no i może jeszcze TU.
Większe gabarytowo rzeczy też czasem przechowuje... Np z takich pudełek po butach można zrobić domeczki dla małych figurek albo tak jak Dusia ostatnio stajnie dla swych koników i kucyków. 
Natomiast kilka dni temu kurier przywiózł dla Dziecka mego nowy, duży zestaw klocków lego (odrazu mówię, że chińską wersję a o tym czy są ok napisze może innym razem). Klocuszki oczywiście umieszczone były w opakowaniu ale wewnątrz oprócz nich znajdowało się też takie pudełko. 


Gdy na nie spojrzałam odrazu wiedziałam, że nie dam wyrzucić... przecież może powstać z tego piękna rama a w środku obraz :D.
Dusia podzieliła mój entuzjazm i dziś zabrała się za przemianę :)

Pierwotnie rama miała być brązowa ale plany jednak zostały zmienione. Mała Artystka ostatecznie zdecydowała się na użycie brokatowych farb od Bambino w kolorach: fioletowy, niebieski oraz różowy.


Farby nanoszone były jedna na drugą co by powstał jak to Dusia określiła "kosmiczny wzór" a że schną szybciutko to szło to bardzo sprawnie.
Rama została ubarwiona z każdej strony a ja z przyjemnością ciut w tym pomogłam ;)


Podstawa obrazu gotowa to czas na wypełnienie. :)
Od początku obstawiałam, że Dziecko me postawi na koty lub konie i nie myliłam się bo wybrała to drugie. Pojawił się jednak mały problem... jak dokładniej ma to wyglądać... Może na tle zachodu słońca... a może konik na łące... Nie, będą same głowy :)
Przygotowałam więc szablon, który Dusia odrysowała na błękitnym bloku w formacie A3.
(Teoretycznie mogła to zrobić odrazu w środku pudełka ale jakby poszło coś nie tak to ciężko byłoby naprawić.)


Do ubarwienia koni potrzebowała niewielu rzeczy: ołówka, brązowej kredki oraz czarnego i brązowego mazaka (tutaj w sumie użyła tylko jedną sztukę, ponieważ mamy takie fajne dwustronne flamastry również z Bambino)



Tak swoją drogą, widzę, że rysowanie, kolorowanie koni sprawia Dusi wielką frajdę a jej miłość do owych zwierzaków nie maleje.


Na koniec tło... i tu też było kilka propozycji: zostawić bez niczego, dorysować kwiatki albo pokolorować.
Ostatecznie wyciągnięte zostały pastele olejne oraz temperówka  ;)


Gotowy obraz prezentuje się tak :D



Podoba się Wam?
Hmmm... tylko gdzie go powiesić... ;)

12 komentarzy:

  1. Pięknie Wam to wyszło :) Lubię takie kreatywne zabawy i sama też zbieram taki różności jak u Ciebie w szufladzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem do czego je wykorzystujecie:-)
      Ps. Dziękujemy :-)

      Usuń
  2. Ale z Was zdolniachy! :) Ja też gromadzę w domu rożne tego typu rzeczy - bo zawsze można je potem jakoś kreatywnie wykorzystać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie... Zawsze warto mieć w domu takie śmieciowe skarby ;-)

      Usuń
  3. piękny! brawo Dusia! mamuśka rozwijaj talent dziecka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziecko chyba woli rozwijać się w innym kierunku ;-)

      Usuń
  4. Rewelacja :-) Gratuluję Wam drogie Kobietki talentu i głowy pełnej pomysłów. Ja bym ten karton bez zastanowienia wyrzuciła, a tu takie cudo powstało :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomysły są liczne, z talentem raz gorzej raz lepiej ale czasem uda się coś naprawdę fajnego zrobić ;-)

      Usuń
  5. Taka szuflada to kopalnia skarbów. Co prawda szuflady nie mam ale pudło. Dziś dołożyłam do niego kartonik od rajstop. Po pracy Dusi widzę że dobrze robię gromadząc to wszystko :) uściski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko miejsca w tej szufladzie już mi brakuje... :-P

      Usuń
  6. Taka szuflada to prawdziwa skarbnica! Szczególnie wtedy gdy słyszysz od dziecka o 7.00 rano: Mamo a na dzisiaj mamy przynieść pudełko/ramkę/rolki do papieru/itp. ;P

    OdpowiedzUsuń
  7. Śliczny obraz ;)
    Mówią że każda rzecz może nie drugie życie wykorzystując je w ten sposób nie tylko rozwijała wyobraźnie dzieci ale pokazujesz im, że mogą spojrzeć na coś z całkiem innej perspektywy .

    OdpowiedzUsuń