piątek, 3 lipca 2015

Giga kartonowe klocki

Kilka pierwszych dni wakacji już za nami... Na szczęście póki co cały czas towarzyszy nam piękna pogoda... Czasem mam ochotę rzeknąć uff jak gorąco, puff jak gorąco... ale zdecydowanie bardziej wolę upał niż gdyby miało być szaro, buro i ponuro.
Dni mijają nam spokojnie, może bez większych atrakcji ale narazie jakoś strasznie to się nie nudzimy. Pluskamy się w basenie, trochę na rowerkach śmigamy no i wymyślamy różne rzeczy na podwórku bądź w domu. Np. zarówno wczoraj jak i dziś dominowały u nas giga kartonowe klocki :-D.


Koszt "wyprodukowania" takiej zabawki jest praktycznie zerowy... W związku że moja mama pracuje na stacji benzynowej to kartonów mogę mieć ile chce, bo tam zawsze po dostawach jest ich multum. Wystarczy przywieść, zainwestować grosik w jakąś taśmę a potem poprostu na nowo poskładać i posklejać.
A co można robić z takimi klockami? Oj wiele rzeczy... Zresztą sami zobaczcie :-) .

Można budować wieże... Mniejsze, większe, proste, koślawe...



... oraz różniaste inne konstrukcje.


Ponadto przydadzą się też do zrobienia toru przeszkód... Czyli oprócz fajnej zabawy pojawia się też element aktywności fizycznej :-). Dziecko (no dobra, ja też śmigałam) może biegać slalomem, przeskakiwać albo pograć w kręgle ;-)


Giga domino też jest fajne :-D


A gdy te wszystkie zabawy już się znudzą albo poprostu zabraknie sił, można w cieniu pod wielkim orzechem (o ile się takowe drzewo ma na podwórku) ułożyć mieszkanko, rozłożyć w środku oczywiście kartonowe wykładziny i po odpoczywać... bądź na spokojnie bawić się tam dalej w inne rzeczy :-)


Jak widzicie zastosowań jest naprawdę dużo... :-) . I mimo że są to zwykłe poskładane kartony i że jak ktoś wchodzi do nas na podwórko to się dziwnie pyta "yyy co to?" to ja polecam taką zabawę :-) Czasem naprawdę niewiele trzeba by porobić coś fajnego :-) .
No to jak, zbieracie od dziś kartony?

12 komentarzy:

  1. świetny pomysł i giga frajda :D hmm muszę zdobyć gdzieś kartony

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli masz kogoś znajomego np w jakimś markecie to napewno bez problemu zdobędziesz ;-)

      Usuń
  2. Mój Filip uwielbia kartony. Byłby zachwycony taką zabawą ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Moja to by pewnie zrobiła sobie z kartonów domek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dusia też lubi wszelakie domki i dlatego na końcu zabawy zawsze takowy robiła i przez pół dnia tam urzędowała ;-)

      Usuń
  4. u dziadków Janka długo królował taki wielki z mocnej tektury, który można było ozdabiać, przerobić na stolik, domek, tunel itp.
    albo po prostu na niego włazić :)
    pomysł ciekawy, kartony faktycznie łatwo dostępne (polecam apteczne - bardzo różnorodne i zawsze czyste, sporo się tego wyrzuca) niestety bez dużego ogrodu ani rusz...

    a o konkursie nie zapomniałyście? uż ostatnie dni!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiscie do tego typu zabaw i przechowywania takich rzeczy, potrzeba miejsca... My akurat na jego brak nie narzekamy ;-)
      A konkursie pamiętamy ale Dusi braj weny narazie by podziałać coś w temacie ;-)

      Usuń
  5. Fajne, szczególnie domino mi się spodobało :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Domino chyba z 10 razy ustawiałam ;-)

      Usuń
  6. Mi też domino najbardziej się podoba. A właśnie zastanawiamy się czy już się nie pozbyć naszego kartonowego parowozu, ale zostanie do jesieni ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Żeby tylko mieć tyle miejsca, aby potem te kartony schować i móc je wykorzystać nastepnego dnia:). Świetna sprawa.

    OdpowiedzUsuń