czwartek, 16 października 2014

Książki z przeszłością

Uważam, że Dusia ma całkiem sporą biblioteczkę... Bardzo często dostaje książki od swojej Chrzestnej, sporo wygrała w różnych konkursach i tu na blogach jak i w szkole czy w bibliotece, my sami też czasem jakąś kupimy, kilka ma po starszych Dzieciach z rodziny jak również takie które odziedziczyła po mnie i po G. np "Pocahontas", "Kajtkowe przygody", "O prosiaczku który chciał fruwać" czy "Kot w butach".


Jednakże w tym całym zbiorze znajduje się również kilka książek które swoje już przeżyły i mają po około 40 lat...
I co z tego, że są już strasznie zniszczone, że kartki są pożółknięte i wypadają... że nie ma w nich barwnych, nowoczesnych ilustracji... Dusia i tak je uwielbia i każdą czytałyśmy po kilka razy. 

Myślę, że należny jest im pewien "szacunek" i pochwała więc ten post będzie właśnie o nich.



1. "Wesołe przedszkole" Mari Kownackiej, Wydawnictwo Literackie, rok wydania - 1969 


O czym jest ta książka? O pewnej grupie przedszkolaków i ich przygodach jak ich zabawkach które żyją swoim własnym życiem w tym przedszkolu. Wszystko toczy się zgodnie z rytmem natury i kalendarzem...i w dużej mierze odzwierciedla to jak naprawdę jest w owej instytucji. Najpierw jest opowiadanie o tym jak zaczyna się rok szkolny i o wieszaczkach i pięknych znaczkach. Potem o choince i powitaniu Nowego roku no a na koniec oczywiście pożegnanie. Jednak w między czasie przedszkolaki i zabawki mają wiele przygód bo np lalki mają umywalki a obiadki gotują im krasnalki, czasem chodzą do lekarza a innym razem do fryzjera,  natomiast w karmniku znika patyk i słoninka ;). 
Opowiadania są krótkie, bardzo wesołe i każde Dziecko z zaciekawieniem będzie ich słuchać. Przynajmniej Dusia jest zachwycona ;)

2. "Brzechwa Dzieciom" Instytut Wydawniczy "Nasza Księgarnia", rok wydania 1973.


Jest to duży zbiór wierszy i bajek jednego z najbardziej znanych polskich poetów dziecięcych. I ja i Dusia bardzo lubimy twórczość Jana Brzechwy. Dodatkowo Dziecko me ogólnie przepada za takimi formami poetyckimi, więc oczywiste było, że książka ta przypadnie Jej do gusty.
Nie wymienię Wam wszystkich utworów jakie znajdują się w niej, bo to za długa lista ale wypiszę chociaż "podroździały": Samochwała, Entliczek-pentliczek, Wiosenne porządki, Zoo, Siedmiomilowe buty.

3. "Wesołe lato" Helena Bechleowa Wydawnictwo Nasza Księgarnia, rok wydania 1975


Tu natomiast znajdują się łagodne i ciepłe bajki dla dzieci mówiące o zozumieniu, pomocy i innych ważnych rzeczach.. Bohaterami są zwierzęta np koń, który zjadł króliczkowi dach, kotki które w gości przyszły z babką, słoń który mimo, że taki duży znalazł akceptacje. 
Przeplatają się tu  rożne uczucia i cechy : radość i złość, beztroska i odpowiedzialność ale najważniejsza i tak jest porostu przyjaźń. 


Tak naprawdę mogłabym Wam napisać o wiele dłuższej recenzje o każdej z tych pozycji, ale to i tak była by tylko "teoria"... Nie oddało by to tej całej magii jaką posiadają te książki... A jej źródłem jest nie tylko treść w nich zawarta ale przede wszystkim to, że mają one swoją przeszłość... że przeszły już przez nie jedne Dziecięce dłonie... Że mimo to, że czasy się zmieniają a Dusia należy do kolejnego pokolenia, które ma z nimi styczność... to jednak ich wartość jest niezmienna i nadal potrafią oczarować Dziecko :).


Ps. Wpis ten powinien pojawić się wczoraj ale, że nie dałam rady to ukazuje się dopiero dziś. A powstał na Projekt Przygoda z Książką.




9 komentarzy:

  1. Tylko "Wesołe przedszkole" jeszcze nie było u nas "na tapecie" pozostałe pozycje znamy. Super lektury.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie musicie nadrobić zaległość ;-)

      Usuń
  2. My też mamy sporo starych książek, jeszcze po mojej mamie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja po swoich rodzicach chyba książek dla Dzieci nie miałam, zresztą nie pamiętam. Te akurat są po rodzicach mojego G.

      Usuń
  3. Fantastyczne książki! Zazdroszczę kolekcji ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wesołe przedszkole - tylko wydane na przełomie lat80/90, ale z tymi samymi ilustracjami mam w domu rodzinnym. A syn z dziadkami czytał już tę książkę. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Znam te pozycje ze swojego dzieciństwa :) całe szczęście wiele z nich przetrwało do dzisiaj i możemy je czytać razem :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Magia!!! Uwielbiam takie wspominkowe posty. Wszystkie 3 pozycje unoszą mnie w przeszłość, ale to wydanie Brzechwy - też moje sprzed lat - jest mi szczególnie bliskie.

    OdpowiedzUsuń