czwartek, 2 lutego 2017

Komiksy dla maluchów – luka na rynku czytelniczym wypełniona!

Jak już dobrze wiecie, jestem molem książkowym i moją miłością do książek próbuję zarazić również mojego niespełna półtorarocznego synka. Z wielką pasją więc czytam o książkach dla dzieci, kupuję je, a potem długo testuję wraz z moim małym czytelnikiem, aby na końcu o naszych ulubionych pozycjach Wam opowiedzieć. Posiadamy półkę pełną prozy, drugą wypełnioną wierszami, kolejna z kartonówkami, jeszcze jedna z książkami obrazkowymi. Czegoś mi tam brakowało. No jasne, komiksów! Czemu nikt nie wpadł na pomysł, żeby stworzyć komiksy dla najmłodszych czytelników?

A jednak ktoś wyprzedził moje myśli i wydał na rynek dokładnie to, czego poszukiwałam.
Wydawnictwo TADAM zaskoczyło mnie swoją ofertą komiksów dla czytelników z kategorii
wiekowej 1+. W tej chwili w księgarniach znajdziecie po dwa tytuły z trzech różnych serii, co
daje w sumie sześć fantastycznych pozycji!


Dzięki uprzejmości Wydawnictwa TADAM w nasze ręce trafiły dwa tytuły: „Mały, Duży i czary” Agaty Matraś oraz „Pan Łasuch Miś” Adama Świeckiego. Wierzcie lub nie, ale to była miłość od pierwszego wejrzenia, a dokładnie od momentu rozerwania koperty dostarczonej przez kuriera.


Co sprawiło, że zakochaliśmy się w tych komiksach?


Po pierwsze – fantastyczna szata graficzna. W każdej serii zupełnie inna - „Mały i Duży” to mnogość soczystych, kontrastowych barw, natomiast „Miś” jest nieco bardziej delikatny, ale nadal niesamowicie przyciągający wzrok.

Po drugie – tekst dostosowany do najmłodszych czytelników. Są to krótkie, zabawne opowieści z zaskakującym morałem. Tekst jest pozytywny i nawet pszczoły goniące Misia są niestraszne. ;-) Ponadto „Miś” jest rymowany, a mój synek uwielbia wiersze.

Po trzecie – niewielki, zgrabny format stworzony z myślą o małych rączkach. Przyznam, że w pierwszym momencie przestraszyłam się prostych rogów, ale chyba nie zdawałam sobie sprawy, że Franek nie jest już niezgrabnym niemowlakiem i naprawdę dobrze operuje kartkami w książkach. Oczywiście ogromną zaletą jest wydanie całokartonowe, dzięki czemu nie musimy się obawiać o trwałość komiksów nawet przy intensywnej eksploatacji, jak to ma miejsce chociażby u nas. 


W ofercie Wydawnictwa TADAM znajdziecie również komiksy o Smoczku Loczku. Tych
niestety nie posiadamy, ale biorąc pod uwagę, jakim zainteresowaniem cieszą się u nas te
książeczki, niedługo na pewno zakupię choć jeden!

Szczerze kibicuję wydawnictwu i trzymam kciuki za ich komiksy. Mam nadzieję, że oferta będzie się poszerzać. My na pewno pozostaniemy wiernymi czytelnikami.


ANIA - Fabryka Spokoju

14 komentarzy:

  1. Podobają mi się te komiksy. Wydawnictwo miało świetny pomysł:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, świetny pomysł i fantastyczne wykonanie!

      Usuń
  2. Moja córka ostatnio lubuje się w komiksach, ale na razie jest na etapie Asteriksa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To już znacznie wyższy poziom niż u nas. :)

      Usuń
  3. Interesujące pozycje. Ignaś ostatnio zaczytuje się w komiksach o smerfach i kajko i kokosz, Cie kawe czy te by mu się spodobał?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kajko i Kokosz to wyższy poziom, mój synek musi jeszcze do niego podrosnąć. :)

      Usuń
  4. p.s. nie wiedziałam, że masz małego synka :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha... Nie mam... :-P Franek to synek mojej siostry Ani która czasem pisze tutaj recenzje ;-)

      Usuń
  5. Fajny pomysł, żeby pokazać dziecku, jak się czyta komiksy i o co w nich chodzi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również uważam, że Wyd. TADAM wpadło na genialny pomysł. :)

      Usuń
  6. Komiksy lubilam jako dziecko.
    Swietnie się prezentują te. :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Z tego, co widzę takie akurat na teraz dla nas.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tym bardziej polecam! Mój synek ma obecnie 19 miesięcy i przepada za tymi komiksami.

      Usuń