czwartek, 8 stycznia 2015

Dla małych Architektek

Będąc z Dusią na zakupach zaraz po Świętach ustaliliśmy, że narazie nie kupujemy żadnych nowych rzeczy, ponieważ Mikołaj zaszalał a i ogólnie stwierdziliśmy (Dziecko też przyznało nam rację), że za bardzo ją rozpieszczamy. No ale do przewidzenia było, że jak Potworek zobaczy coś fajnego to i tak będzie wołać. Takowa sytuacja miała miejsce w Rossmanie... Dusia upatrzyła pewną książeczkę ale nie tak łatwo daliśmy się złamać... Ostatecznie zgodziliśmy się na Jej zakup ale musiała za nią zapłacić ze swoich pieniążków... Długo stała i zastanawiała się czy wydać swoje jedyne 20zł jakie miała w tamtym momencie no i z ciężkim sercem zrobiła to. Musze jednak powiedzieć Wam, że Dziecko me obrotne jest i w sylwestra odrobiła straty sprzedając wszystkim obecnym naklejki i rysuneczki ;).

Wracając jednak do książeczki to wcale nie dziwie się, że tak spodoba się Dusi. Jest idealna dla Dziewczynki która lubi "projektować". Przerabiałyśmy już szkicowniki z modelkami i kucykami a teraz nadeszła pora na domy...


poniedziałek, 5 stycznia 2015

Śnieg w domu? Czemu nie!

Nie raz już to pisałam ale zima nie jest moją ulubioną porą roku... Za to jako dziecko oczywiście bardzo za nią przepadałam... Nie przeszkadzał mroź a czym większe zaspy tym lepiej... Dlatego wcale nie dziwię się Dusi, że jak w drugi dzień Świąt spadło trochę śniegu to odrazu chciała na dwór... Niestety było go za mało by ulepić bałwana czy poszaleć na śniegu. Co jedynie pobiegaliśmy po czyimś polu, porzucaliśmy się i powstało kilka aniołków.
Własnie ze względu na Dziecko me chciałabym, żeby choć na kilka dni przyszła do nas taka prawdziwa zima... najlepiej podczas ferii albo tak poprostu jak ja będę też w domu by z nią wychodzić i szaleć na białym puchu. Jednak póki co nie zapowiada się na to ale mamy dopiero początek stycznia więc zobaczymy...

Zanim jednak to nastanie (o ile nastanie) urządziłam Dusi w domu małą namiastkę zimy... Stworzyłyśmy sztuczny śnieg...

Do jego wykonania wykorzystałyśmy 1,5 opakowania pianki do golenia i duuużooo sody - 11 torebek ;)
Obydwie rzeczy zmieszałyśmy razem a potem była zabawa...


Oczywiście na początku musiałyśmy ulepić bałwanka... No bo jak to tak...? Jest śnieg a bałwana miało by nie być?