piątek, 4 sierpnia 2017

Puzzle Układam i opowiadam - Łódeczki

Dotarła do nas niedawno cudowna niespodzianka od Kapitana Nauki - zupełnie jakby czytał mi w myślach, bo właśnie ten produkt zamierzałam niedługo kupić mojemu dwulatkowi. :). Mam na myśli puzzle z serii "Układam i opowiadam" - ŁÓDECZKI.

 
Dlaczego chciałam kupić właśnie te puzzle? Mój synek nie ogarnia jeszcze wieloelementowych puzzli, a te dwuelementowe nie są już dla niego żadnym wyzwaniem. Pomyślałam więc, że puzzle złożone z większej ilości elementów, ale układane w bardzo prosty liniowy sposób, zainteresują go na dłużej. I nie myliłam się!
Co takiego jest w tych puzzlach, że przyciągają uwagę mojego dwuletniego syna i zmuszają go do zatrzymania się na chwilę? Poza prostą techniką układania nie wymagającą dużych umiejętności manualnych (ale jednocześnie doskonale trenującą motorykę małą), wielką zachętą jest atrakcyjna forma puzzli. Ułożone puzzle bowiem tworzą szereg o długości 87 cm - to prawie tyle, ile wzrostu ma przeciętny dwulatek! Trzeba się trochę nachodzić wokół takiej układanki, żeby dokładnie obejrzeć ją w całości, a to jest przecież znacznie bardziej atrakcyjne dla dziecka, które nie potrafi usiedzieć w bezruchu.


Inna rzecz to szata graficzna, trochę fantazyjna, ale na tyle realistyczna, że Franek bez problemu poradził sobie z odróżnieniem wszystkich gatunków zwierząt. Dzieci uwielbiają takie klimaty!

Kapitan Nauka słynie z tego, że potrafi łączyć naukę z zabawą. W tych puzzlach również udało się połączyć przyjemne z pożytecznym. Układamy puzzle, ćwicząc motorykę małą. Rozmawiamy o przedstawionych na nich zwierzętach, naśladując ich odgłosy i ruchy - a to fajna zabawa logopedyczna i ruchowa. A na samym końcu - matematyka! Na każdej łódce znajduje się inna ilość zwierząt, odpowiadająca liczbie umieszczonej na statku. Po pierwsze, uczymy się rosnącej kolejności liczb, starając się prawidło układać kolejne elementy. Po drugie, trenujemy liczenie do 10. Jest to o tyle ciekawe, że niektóre zwierzęta wyginają się w szalony sposób i trzeba wykazać się niezłą spostrzegawczością, żeby nie pomylić się w obliczeniach.


Podsumowując - nie wahajcie się, kupujcie Łódeczki od Kapitana Nauki! Jestem pewna, że te puzzle na dłużej pozostaną u nas atrakcyjną zabawką, która wraz z nabywaniem nowych umiejętności przez dziecko będzie dostarczać mu coraz bardziej złożonych bodźców, motywując do nauki. A co najważniejsze, ta nauka odbywa się poprzez zabawę - a to gwarantuje pozytywne efekty!

Ania - Fabryka Spokoju

9 komentarzy:

  1. Piękne są te puzzle :) My układamy już wieloelementowe, ale łódeczki są świetne do nauki liczenia.

    OdpowiedzUsuń
  2. Kapitan Nauka ma bardzo ciekawą ofertę. Zainteresowałaś mnie tymi puzzlami

    OdpowiedzUsuń
  3. To są puzzle , które każdy powinien mieć w domku. Jedyne w swoim rodzaju, takie konkretne i mocne, my mamy plac zabaw.

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo fajne dla maluszka :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jesteśmy na podobnym etapie w układaniu puzzli :) Jasiek lubi te najbardziej kolorowe.

    OdpowiedzUsuń
  6. Mamy i układamy.Choć ostatnio zastanawiam się czy nie przekazać uich dla młodszego smyka.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja bardzo lubię puzzle, moje maluchy mniej. Jednak tymi od Kapitana Nauki nawet na troszkę się zainteresowały.

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo ładne puzzle. Trochę wyzwania, ale nie za trudno. Fajne na prezent! Zapamiętam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zainteresowałaś mnie :) Puzzle, liczenie - zajrzę na stronę i poczytam czy to coś dla moich chłopaków :)
    Kapitana znam nie od dziś i mam kilka ich propozycji w domu.

    OdpowiedzUsuń