sobota, 11 czerwca 2016

Pan Pierdziołka dla każdego

"Do tej pory pisałam o książkach dla najmłodszych, a dziś chciałabym Wam pokazać coś, co
sprawi frajdę zarówno maluchom, jak i starszym oraz zupełnie starym czytelnikom. Znacie Pana Pierdziołkę? Jeśli nie, to koniecznie musicie zajrzeć do choćby jednej z czterech książek od Wydawnictwa Prószyński i S-ka, których głównym bohaterem jest ów jegomość:

- „Pan Pierdziołka spadł ze stołka”,
- „Nowe fikołki Pana Pierdziołki”,
- „Sny i tobołki Pana Pierdziołki”,
- „Wiejskie gryzmołki Pana Pierdziołki”.




Książki te to wspaniały zbiór zabawnych wierszyków, rymowanek, piosenek, wyliczanek. Niektóre z nich na pewno pamiętacie z dzieciństwa. Inne tylko wydadzą się Wam znajome, bo autorzy postanowili zrobić czytelnikom psikusa i nieco zmienili ich treść. Poznacie też mnóstwo zupełnie nowych tekstów, które wywołają uśmiech na Waszych twarzach.




Znajdą się tu wyliczanki dla maluchów, które przez proste rymy i dużą ilość „szeleszczących” dźwięków spodobają się już niemowlakom (mój 9-miesięczny synek z uwagą wsłuchuje się krótkie, rytmiczne wyliczanki), ale także zupełnie niegrzeczne wierszyki, które być może przed najmłodszymi czytelnikami należy ocenzurować, ale za to na pewno rozbawią rodziców.


Co mnie urzekło w Panu Pierdziołce? Różnorodność! Są tu rymowanki zarówno dwuwersowe, jak i takie na całą stronę. Teksty znane i zupełnie nowe. Wierszyki dla dzieci, młodzieży i dla dorosłych. Wyliczanki, piosenki. Zakres tematyczny szalenie szeroki: od motywów ludowych do zupełnie współczesnych (np. o łysolach), od trupów na cmentarzu po problemy miłosne. Dla każdego coś miłego!


Dodam, że nie tylko ucho będzie rozpieszczone, ale i oko, ponieważ wszystkie części zostały wspaniale zilustrowane przez Kasię Cerazy. Zwróćcie uwagę na zdjęciach, jak cudowne rysunki można znaleźć na każdej stronie.




Jeżeli szukacie czegoś uniwersalnego, co rozbawi każdego…
Chcecie powspominać rymowanki z dzieciństwa…
Nauczyć swoje dzieci kilku świetnych wierszyków, którymi zabłysną w towarzystwie…
Sprawić komuś niebanalny prezent, który na pewno wywoła uśmiech na jego twarzy…

Nie wahajcie się i uzupełnijcie biblioteczkę o Pana Pierdziołkę!

Ja polecam i na pewno zaopatrzę się w kolejne części, jeśli tylko – mam nadzieję – pojawią się w sprzedaży!"

Recenzja mojej siostry Ani :)



12 komentarzy:

  1. Fajne książeczki :-) Ładne kolorowe ilustracje :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ilustracje na razie trafiają bardziej do mamy niż synka, ale polecam. :-)

      Usuń
  2. Choć nie do końca mi się te książeczki podobają, to muszę synowi kupić, bo on, jak chyba każdy chłopiec w tym wieku, przechodzi etap w którym pierdnięcia są najśmieszniejszą rzeczą na świecie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja do niedawna na pewno też nie zwróciłabym na nie uwagi, ale brakowało mi w biblioteczce jakichś pozycji z zabawnymi, rytmicznymi wierszykami idealnymi dla maluchów. Teraz już polubiłam Pana Pierdziołka. :-)

      Usuń
  3. Ciekawe pozycje, moje dzieciaki uwielbiają wierszyki, więc pewnie będą musiała uzupełnić ich biblioteczkę o t książeczki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałyśmy chyba dwie książki z córką, jedną musiałam jej cenzurować ale z pozostałych wierszy miałyśmy niezły ubaw :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, czujne cenzurujące oko rodzica bywa konieczne w przypadku tych książek. ;-)

      Usuń
  5. My mamy "Pan Pierdziołka spadł ze stołka". Wierszyki są fajne i wiele z nich pamiętam z dzieciństwa. Córcia też je lubi i chętnie powtarza. Tylko rysunki są zbyt turpistyczne, przynajmniej w tej części, którą posiadamy, i nie do końca trafiają do 2-latki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rysunki we wszystkich częściach są utrzymane w podobnej stylistyce. Myślę, że bardziej spodobają się starszym dzieciom i dorosłym. :-)

      Usuń
  6. Szukałam ich już kiedyś w bibliotece, niestety nie mieli ich.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może przy jakiejś okazji udałoby się zakupić? Ceny są bardzo atrakcyjne. :-)

      Usuń