piątek, 26 kwietnia 2019

Wiosenny, kreatywny powrót...

O kurczaki... ile tu kurzu... pajęczyn... ledwo literki widać... Wstyd normalnie... Chyba trzeba ciut posprzątać...
Ostatni post ponad 2 miesiące temu... Wcześniej wcale nie było lepiej... Czemu tak? Tłumaczyłam już kilka razy ale powtórzę w skrócie... Trochę przez pracę, trochę przez lenistwo i przez małą ilość tworzonych kreatywnie, wspólnie rzeczy i przez brak chęci i motywacji i ogólną załamkę...
Czy planuje wielki powrót? Nie wiem, nie obiecuję... Narazie wpadłam by odkurzyć lekko stare śmieci i przypomnieć, że taki blog istnieje :P Co będzie dalej... zobaczymy... Choć mam ambitny plan (nie pierwszy raz)  by chociaż ze 2-3 posty w miesiącu pojawiły się ;) Może Ktoś jeszcze o nas pamięta... może ktoś nowy przypadkiem tu trafi...

Tak czy siak, koniec stękania i prezentuje coś nowego. Nieco inny witraż... Czemu inny? Bo nie stworzony na szkle ale przede wszystkim na foli aluminiowej.
Pomysł na taką pracę znalazłam kiedyś w necie ale że było to wieki temu to nie jestem w stanie podać konkretnego źródła.


Pierwszy kroczek to naszkicowanie wzoru na bloku/tekturce. Oczywiście można ten etap pominąć lecz wydaje mi się, że tak łatwiej będzie działać dalej.



Potem na narysowany obrazek a dokładniej na linie nakładamy klej. W oryginale pamiętam, że użyto coś w rodzaju Vikol, Magic lecz my postawiłyśmy na klej na gorąco. Czemu? Bo nie trzeba czekać długo na wyschnięcie no i  Dusia poprostu lubi działać pistoletem ;).
Potrzeba tu chwili skupienia i precyzji ale spokojnie... jak gdzieś pójdzie ciut więcej kleju albo lekko zejdzie się z torów to tragedii nie będzie :).


Uwaga, teraz wkracza główny bohater, czyli folia aluminiowa :D. Należy jednym kawałkiem pokryć cały obrazek i troszkę paluszkami czy np ołówkiem powgniatać tak aby powstały zagłębienia. I taka mała rada od nas... nakładając folię lepiej pozostawić mały luz, bo potem przy formowaniu może tu i ówdzie coś się naciągnąć, rozerwać...


Na sam koniec wielkie malowanie. U nas w ruch poszły farby plakatowe...Zaznaczam jednak, że lepiej używać gęstych.


Po tych wszystkich zabiegach praca gotowa :)


I jak Wam się podoba taka forma witrażu?

15 komentarzy:

  1. Jestem-zawsze pamiętam jak tylko jestem o Was😉-spróbujemy zrobic bo efekt powalający😍

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wasza wersja też napewno wyjdzie super... będe czekać :-)

      Usuń
  2. Jak się ciesze, że znów jesteście! Koniecznie musifie pojawiać się częściej. 😘 Ściskam cieplutko 😉

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy... takie komentarze dodają mi chęci do dalszego prowadzenia bloga :-)

      Usuń
  3. Całkiem fajne DIY :) Lubię kreatywność, to rozwija wiele przydatnych cech ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak uważam... chociażby lepsza sprawność manualna czy bardziej rozwinięta wyobraźnia...

      Usuń
  4. Podoba się bardzo! Również to, ze nie znikacie na dobre :)
    Udanych porządków i "do przeczytania" jeszcze nie raz!

    OdpowiedzUsuń
  5. Podziwiam za podejmowanie się takich wyzwań, u mnie dwie lewe ręce do artystycznych prac. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ładne wiosenne dzieło :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie poddawaj się tak szybko :) Działaj warto. Zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetny pomysł i rewelacyjny efekt! Musimy wypróbować kiedyś tę technikę.

    OdpowiedzUsuń
  9. Oj doskonale rozumiem takie zastoje, sama czasami mam problem z dodaniem wpisu na bloga, ale postanowiłam poprawę :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Kreatywne zabawy z rysowaniem, wyklejaniem, cudów- wianków robieniem - kocham:)

    OdpowiedzUsuń
  11. WOW! to tak to się robi... :-) Myślałam o tej pracy, ale nie wiedziałam jak zrobić... Super Wam wyszło. My też spróbujemy i dziękujemy za inspirację.

    OdpowiedzUsuń