poniedziałek, 30 października 2017

Tekturowa jesień

Zaglądam sobie w miarę regularnie na rożne blogi kreatywnych mam i zachwycam się... tyle tam pomysłowych i fajnych prac... a teraz jesienią to już w ogóle. Bo wiecie, jeśli chodzi o tematyczne tworzenie, to ja chyba najbardziej lubię to związane właśnie z jesienią... no i może jeszcze zimą. Wprawdzie to nie są moje ulubione pory roku, ale prace jakoś wydają mi się najbardziej klimatyczne.
Wraz z Dusią też co roku staramy się coś stworzyć (wszystko zobaczyć możecie TUTAJ)  lecz teraz jakoś październik dobiega końca a u nas nic się nie pojawiło. Powiem szczerze, że nawet mocno nie zbierałyśmy darów choć okazja na paru spacerach była. 
Na szczęście w ostatnią sobotę udało nam się lekko nadrobić braki w jesiennej twórczości, bo coś małego zrobiłyśmy :)

W związku, że ostatnimi czasami wystarczy dać mojemu Dziecko karton oraz parę laseczek kleju na gorąco aby miało zajęcie na godzinę to i przy tej pracy postanowiłyśmy skorzystać z tego materiału. 

Dusia na początku naszkicowała na kartonie potrzebne elementy tzn dwa drzewa, grzybki, grabie oraz jeżyka a potem wspólnie powycinałyśmy je (ja te mniejsza a ona resztę).


czwartek, 26 października 2017

Bystre główki

Pamięć – zdolność do rejestrowania i ponownego przywoływania wrażeń zmysłowych, skojarzeń, informacji, występująca u ludzi, niektórych zwierząt i w komputerach. W każdym z tych przypadków proces zapamiętywania ma całkowicie inne podłoże fizyczne oraz podlega badaniom naukowym w oparciu o różne zestawy pojęć.

Znacie takie powiedzonko "skleroza nie boli" albo "dobra pamięć ale krótka"? No właśnie... różnie z tym zapamiętywaniem bywa i chyba każdemu zdarza się czasem wypowiedzieć słowo "zapomniałam/em". Nasza Trójka wcale nie jest lepsza... Dusia zazwyczaj zapomina jak każe Jej coś zrobić albo nie pamięta co Pani w szkole mówiła, ja natomiast mam w głowie wiele nawet małych szczegółów z dawniej ale też czasem coś mi umyka, za to Grzesiek jest mistrzem w zapominaniu :P.
A jakby tak trochę poćwiczyć tą całą pamięć? Na przykład podczas grania? Czemu nie ;)

"Bystre główki" z serii Trefl Joker Line


Zacznę od tego, że owa gra przeznaczona jest dla 2-6 osób w wieku od 6 lat, ale według mnie i 5 latek może spokojnie spróbować swych sił w zapamiętywaniu tym bardziej, że zasady są mega proste. O nich jednak za momencik, bo najpierw szybka prezentacja zawartości stosunkowo niedużego pudełka :)

piątek, 20 października 2017

Drzewo genealogiczne

Niektórzy z Was, gdzieś tam z notek czy wpisów na Fb, wyłapali może, że Dusia nie jest biologiczną córką Grześka -mojego narzeczonego. To akurat nie ma większego znaczenia ale... Mój były mąż a "prawdziwy ojciec" prawie nie utrzymuje kontaktu za to z jego Rodzicami, czyli Dusi Dziadkami cały czas go mamy. Z racji rozwodu i nowego związku, Dziecko me ma również dodatkowych dziadków (rodziców G.) no i pradziadków. Dusia wszystkich ich uznaje i na co dzień nie ma problemu (na Jej Komunii byli zarówno rodzice mojego byłego męża jak i rodzice Grześka, no i oczywiście jeszcze moja mama) lecz czasem pojawia się pewien dylemat. Kiedy i jaki? Na przykład wtedy gdy trzeba zrobić drzewo genealogiczne... No bo wiecie, ja nie chce wywierać żadnej presji a 9 latka też ma już swój rozumek więc decyzje Kogo chce umieścić, bo nie da się np Grześka jako tatę a rodziców byłego jako dziadków, musi podjąć samemu.

Trochę to wszystko skomplikowane ale czasem tak się w życiu układa. Jednak wystarczy tej prywaty, bo tak naprawdę w tym wpisie nie jest najistotniejsze to Kto się na drzewie znalazł a w jaki sposób zostało one wykonane :).

Zacznę od tego, że Dusia musiała zrobić je jako pracę domową na historię a sposób wykonania był dowolny. Pomysłów było kilka a i formatowo zastanawiałyśmy się zarówno nad A3 jak i nad brystolem. Ostatecznie wybrałyśmy tą drugą opcję i postawiłyśmy na kolor błękitny. 
Jeśli chodzi o wykonanie pewne było (choć wiem, że nie wszyscy tak robią), że pradziadkowie umieszczeni zostaną w korzeniach, dziadkowie na pniu a reszta w koronie. Wprawdzie tej "reszty"nie ma zbyt wiele ponieważ ja mam tylko jedną siostrę, Grzesiek jest jedynakiem a Dusia również bez rodzeństwa ale jakoś udało się to zgrabnie rozmieścić, żeby nie było zbyt pusto.

Na początku wspólnie robiłyśmy szkice na kartce a następnie ja na brystolu narysowałam odpowiedni kształt drzewa a Dusia zajęła się jego wypełnianiem (w końcu to jej praca domowa). 
Korzenie i pień pomalowane zostały pastelami olejnymi (choć potem ani zwykły klej ani magic ani taśma nie chciały się na tym trzymać, dopiero klej na gorąco podołał) a korona wyklejona kawałkami bibuły (brane pod uwagę były też listki ale przegrały).