Nie ma co ukrywać, że wakacje niestety dobiegają końca. Większość czasu spędziłyśmy we własnym domu/na podwórku i jakieś takie leniwe stałyśmy się. Mało kreatywności było zwłaszcza jeśli chodzi o jakieś prace plastyczne ale za to chociaż troszkę starałyśmy się nadrobić innymi zabawami. Pamiętacie np nasze malowanie pianką na foli, kredowe rysunki albo wybuchowy eksperyment? Do tego oczywiście jeszcze namioty z kocy, częste budowanie z lego, sporo kolorowania i szykowania przyjęć z ciatoplasto.
Natomiast przed weekendem postanowiłyśmy sprawdzić czy da się skubnąć tęcze wraz ze Skitllesami ;) Ostatnio krążył w necie filmik z propozycją zabawy z owymi cukiereczkami a że wyglądało to fajowo to Dusia też chciała.
Zakupiłyśmy więc paczuszkę kolorowych drażetek, naszykowałyśmy talerzyk, wodę a potem czarowałyśmy ;) (oczywiście część Skitellsów wędrowała w między czasie do buzi).
Ułożone, woda dolana to czekamy...

