Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pianka do golenia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pianka do golenia. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 24 lipca 2016

Artyzm podwórkowy

Wow... Myślałam że to nigdy nie nastanie ale w końcu doczekałam się... Czego? Ano ładnej, wakacyjnej pogody... Może żar z nieba nie leje się (nie licząc dzisiejszego popołudnia które spędziliśmy nad zalewem) ale nie pada a to już coś. Udało się nawet popluskać dwa dni w basenie, na spacer bez kaloszy iść, pobawić w mniej mokrym piasku, zjeść lody na kocyku na podwórku oraz... podziałać ciut artystycznie na świeżym powietrzu. :-) I wiecie co... takie kreatywne tworzenie na dworze to całkiem inna bajka albo przynajmniej fajna odmiana od zwykłego malowania w domu na kartkach ;). 

W związku z tym mam dla Was dwie propozycje na tego typu zabawy (u nas pojawił się w tym tygodniu) :-)

1. Chodnikowa twórczość
Gdy byłam dzieckiem kredą malowało się po ulicy. Aktualnie było by to ciężkie do wykonania ze względu na dużą ilość jeżdżących samochodów. Dlatego gdy Dusię najdzie ochota na takowe rysowanie to zostaje nam taras i chodnik przed domem. Tylko to już było... więc może teraz jakieś dodatki...?  Np letnie dary: listki, kwiatki, owoce, patyczki itp.


Uruchamiamy wyobraźnię i działamy...
Można układać, dorysowywać, kombinować...


piątek, 8 stycznia 2016

Jeszcze więcej śniegu

U kogo jest zima (nie tylko w kalendarzu) ręka do góry ;). Ja mogę podnieść nawet obydwie... Najpierw przez 3 dni nieźle mroziło a jak w końcu temperatura trochę wzrosła to zaczął padać śnieg... codziennie go przybywało aż niezła warstwa się nazbierała. Dusia oczywiście bardzo ucieszona (ja wyjątkowo w sumie też) i 2 dni obowiązkowo wychodziła na dwór. Przedwczoraj spokojnie: saneczki, odśnieżanie, gotowanie śnieżnej zupki itd a wczoraj za mym przyzwoleniem szalała  i tarzała się do woli aż w końcu sama zawołała do domu, bo dupka i łapki zaczęły szczypać ;). Dziś sobie odpuściłyśmy, bo co za dużo to nie zdrowo a i tak już trochę pokasłuje.
Nie ma jednego tego złego co by na dobre nie wyszło i nie to, żeby było nam za mało śniegu na dworze ale po raz kolejny postanowiłyśmy zrobić go sobie w domu. 
Głównym składnikiem była oczywiście pianka do golenia która notabene jest bardzo fajnym produktem i można go wykorzystać do rożnych zabaw. Np. Aby na niej malować KLIK, albo nawet i nią samą (tzn dodając do niej farbę) KLIK

Napisałam wcześniej, że po raz kolejny przygotowałyśmy sobie sztuczny śnieg ponieważ rok temu o podobnej porze również bawiłyśmy się w ten sposób. Wtedy wyglądało to TAK.
Tym razem jednak wprowadziłyśmy małe zmiany i zamiast dodać dużej ilości sody skorzystałyśmy z innego przepisu i piankę zmieszałyśmy z mąką ziemniaczaną. 


piątek, 24 lipca 2015

Piankowe szaleństwo

Wiecie co jest fajne w Dzieciach... z jednej strony mają coś takiego, że wiele by chciały, podoba im się połowa zobaczonych w tv zabawek itd a z drugiej wręcz przeciwnie... potrafią się jednak cieszyć najdrobniejszymi rzeczami i często coś zwykłego, taniego sprawia, że mają frajdę. Wystarczą np bańki mydlane, podziurawiony stary wąż ogrodowy który robi za fontannę albo pamiętacie nasze ostatnie giga kartonowe klocki? Dziś właśnie chciałam pokazać wam kolejną tego typu zabawę...

Tym razem w roli głównej wystąpiła pianka do golenia :) Zakupić należy tylko najtańsze opakowanie owego produktu i ewentualnie jeszcze barwniki spożywcze w płynie. Jeśli jednak nie ma się akurat barwników to można je zastąpić tak jak ja poprostu farbami. :)
Do 4 nieco większych pudełeczek wpsikałam piankę, dodałam po trochu rozpuszczonych w wodzie farb i wymieszałam. Potem zwinęłam dywan, i kierowana doświadczeniem rozłożyłam na podłodze folię co by potem było nieco mniej sprzątania. ;)


No i teraz można zaczynać zabawę... My na początku postanowiłyśmy otworzyć lodziarnie. Dusia na kartkach narysowała różne rożki, kielichy, miseczki...

środa, 18 marca 2015

Malowanie na piance

Dusia chyba najbardziej lubi poprostu rysować, ewentualnie kolorować. Na drugim miejscu jest wycinanie i klejenie a zaraz potem farby. Na ogół poprostu wyciąga czyste kartki i maluje co tam sobie chce. Czasem troszkę to urozmaicamy tworząc jakieś konkretniejsze prace np wprowadzając gąbeczki, widelec, stempelki z ziemniaków itd. Oczywiście rączki i stópki też często przy tym się pobrudzą ;). Od wielkiego dzwonu próbujemy też całkiem czegoś innego np. malowania na mleku KLIK.
Dziś natomiast natchnione przez autorkę bloga Kreatywnie w domu (który notabene bardzo Wam polecam) malowałyśmy na piance do golenia :D

Wystarczy zakupić opakowanie pianki (może być najtańsza jaka jest), przyszykować jakieś odpowiednie pudełko (w naszym przypadku stara brytfanka), wyciągnąć z szafki farby, skombinować widelec i jakąś np wykałaczkę i można zabrać się do zabawy :)

Na początku nieśmiało, zrobiłyśmy kilka kolorowych plamek a potem Dusia zaczęła Je mieszać...


poniedziałek, 5 stycznia 2015

Śnieg w domu? Czemu nie!

Nie raz już to pisałam ale zima nie jest moją ulubioną porą roku... Za to jako dziecko oczywiście bardzo za nią przepadałam... Nie przeszkadzał mroź a czym większe zaspy tym lepiej... Dlatego wcale nie dziwię się Dusi, że jak w drugi dzień Świąt spadło trochę śniegu to odrazu chciała na dwór... Niestety było go za mało by ulepić bałwana czy poszaleć na śniegu. Co jedynie pobiegaliśmy po czyimś polu, porzucaliśmy się i powstało kilka aniołków.
Własnie ze względu na Dziecko me chciałabym, żeby choć na kilka dni przyszła do nas taka prawdziwa zima... najlepiej podczas ferii albo tak poprostu jak ja będę też w domu by z nią wychodzić i szaleć na białym puchu. Jednak póki co nie zapowiada się na to ale mamy dopiero początek stycznia więc zobaczymy...

Zanim jednak to nastanie (o ile nastanie) urządziłam Dusi w domu małą namiastkę zimy... Stworzyłyśmy sztuczny śnieg...

Do jego wykonania wykorzystałyśmy 1,5 opakowania pianki do golenia i duuużooo sody - 11 torebek ;)
Obydwie rzeczy zmieszałyśmy razem a potem była zabawa...


Oczywiście na początku musiałyśmy ulepić bałwanka... No bo jak to tak...? Jest śnieg a bałwana miało by nie być?