Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przyroda. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przyroda. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 25 kwietnia 2017

Dzień Ziemi

22  kwietnia, czyli w ostatnią sobotę, wypadał Światowy Dzień Ziemi. 
"Ustanowienie Dnia Ziemi zaproponował senator Partii Demokratycznej Gaylord Nelson, przejęty degradacją środowiska naturalnego, zwłaszcza masowymi wyciekami ropy u wybrzeża Kalifornii. Pomysł Nelsona trafił na żyzny grunt. Na zajęcia nie poszły miliony uczniów i studentów, domagając się walki z wyciekami ropy, trującymi fabrykami i elektrowniami, toksycznymi odpadami i zanikiem dzikiego życia. Pierwszy dzień Ziemi, 22.04.1970 r, zakończył się dużym sukcesem dzięki temu, że zarazili się tą ideą młodzi ludzie aktywnie walczący o pokój i lepszy świat. Na jednym placu w Waszyngtonie zgromadziło się 200 tys. ludzi, a na ulice miast całego kraju wyszło 20 milionów ludzi domagających się troski o środowisko."

Co można zrobić z Dzieckiem z tejże okazji... zwłaszcza z takim prawie 9 letnim? Sprawa nie była łatwa... Dusia nie jest już malutka i choć jeszcze wiele nieznanego i nauki przed nią to jednak takie  rzeczy jak ochrona środowiska nie są jej całkowicie obce. Była już nie jedna lekcja w szkole na ten temat. akademie i przedstawienia, rozmowy w domu, oglądane programy, gdzieś coś przeczytane. Wie doskonale, że jak się myje zęby to należy zakręcić wodę i że śmieci wyrzuca się do kosza  (a najlepiej jak najpierw się je posegreguje),  po co rosną drzewa itd itp. Oczywiście niektóre tematy są wciąż aktualne i warto o nich rozmawiać cały czas ale jakoś tak trzeba podejść do tematu by Dziecka nie zanudzić. Przyznać jednak muszę, że totalnie nie miałam pomysłu i weny by coś specjalnego przygotować więc tak na szybko zaproponowałam stworzenie symbolicznego plakatu. Niestety Dusia nie podeszła do tego zbyt entuzjastycznie ale gdy wyciągnęłam starą książkę od Biologi i Atlas (jeszcze po mnie) to coś ruszyło. Trochę poprzeglądała a potem powycinała kilka odpowiednich fotografii i ostatecznie powstał mały kolaż :).


wtorek, 14 czerwca 2016

Detektywi przyrody :)

Od jakiegoś czasu jesteśmy (a raczej Dusia jest) w posiadaniu pewnej książki która odrazu przypadła nam do gustu. Ciekawi jesteście dlaczego? Ano, bo pełno w niej przyrody a dodatkowo w bardzo fajny sposób opracowana została. :) Mowa bowiem o "Detektywie przyrody. Świat roślin" od  Centrum Edukacji Dziecięcej.


W świat natury wprowadza nas detektyw Alojzy Mniszek który okazuje się świetnym kompanem podczas spacerów i nie tylko. Główny bohater towarzyszy nam przez 20 rozdziałów w których to zawarte jest wiele informacji o rozwoju i zwyczajach roślin. Na początku każdego z nich zadane jest pytanie główne a potem przewodnik w sposób zrozumiały dla Dziecka ale również i interesujący o wszystkim opowiada. I tak z książki dowiecie się np dlaczego rośliny nie mają rąk i nóg, skąd biorą jedzenie, dlaczego więdną i czy lubią wiatr, czy przyjaźnią się ze sobą, jakie rośliny "mieszkają" w wodzie a jakie w lesie itp itd.
Oprócz sporej dawki informacji zobaczyć można też wiele realistycznych fotografii i obrazków.

sobota, 28 listopada 2015

Warstwy lasu

Doskonale pamiętam ze szkoły z lekcji przyrody omawianie warstw lasu itp. Ściółka, runo leśne, podszyt i wysokie drzewa. Dusia choć tak konkretnie jeszcze się o tym nie uczyła to jednak dzięki udziałowi w konkursie trochę liznęła tematu. ;) Zresztą nie ma w tym żadnej wielkiej filozofii...
Fajnie by było przy okazji ponownie odwiedzić jakiś lasek i wtedy omówić jakie roślinki gdzie itd ale nie było ku temu sposobności. Myślę jednak, że praca którą przygotowałyśmy na tyle dobrze wszystko obrazuje, że me Dziecko zrozumiało i coś zapamiętało ;)

Może tak trochę nie po kolei zaczęłyśmy ale najpierw pojawiły się u nas wysokie drzewa - Najwyższą warstwę lasu tworzą drzewa wysokie: brzozy, buki, sosny, świerki, modrzewie, dęby, jodły, olchy i klony. Ich korony zatrzymują najwięcej światła, które jest bardzo ważne dla ich wzrostu. Zatrzymują też duże ilości wody w postaci opadów atmosferycznych. Są schronieniem dla niektórych ptaków. Żyją tu głównie ptaki drapieżne: sokół, jastrząb, myszołów, orzeł bielik. Wysokie drzewa zamieszkują również ssaki, na przykład kuna leśna i wiewiórka.


wtorek, 9 czerwca 2015

Na spacerze...

Jak już kilkukrotnie wspominałam mamy to szczęście, że mieszkamy na wsi... Nie jest ona jakaś duża i nie leży na odludziu wręcz przeciwnie - pomału zamienia się bardziej w przedmieście (co mnie nie cieszy). Może nie ma też jakiś super ekstra krajobrazów ale to jest moje miejsce... :D
Przez naszą wioskę przebiegają dwie drogi na krzyż... Często je przemierzamy: pieszo, z hulajnogą, na rowerach... Jednak od czasu do czasu lubimy sobie gdzieś skręcić... np. w jakąś polną ścieżynkę... A po co? Ano np żeby poprostu połazić, albo urządzić bieg slalomem między kretowiskami czy tak jak ostatnio bawiłyśmy się w chowanego na łące z kopkami siana ;). Zabawa to jednak nie wszystko... Zdarza się nam też zamienić w detektywów poszukujących ciekawych rzeczy... No bo przecież w przyrodzie jest tyle interesujących zjawisk i stworzonek.
I dziś właśnie pochwalę się tym co ostatnio w trakcie dwóch małych spacerków napotkałyśmy na swej drodze :)

Ledwo wyszłyśmy na ulicę a już naszym oczom ukazał się żuczek. 


Idąc dalej postanowiłyśmy skręcić tutaj:

niedziela, 26 kwietnia 2015

Wiosna w sadzie kwitnie...

Iwonka - organizatorka Projektu Mały Przyrodnik postanowiła, że tym razem na każdy miesiąc będzie wyznaczać jakieś zadanie specjalne dla chętnych. W marcu nie udało nam się go zrealizować ale teraz w kwietniu jakoś tam poszło ;)


"Wyzwanie" polegało na obserwacji wybranego przez siebie drzewa... Tak sobie myślałam na jakie by tu zwrócić szczególną uwagę i padło na... pewną, średniej wielkości jabłonkę rosnącą sobie w naszym ogródeczku... Nie pytajcie mnie jaki to gatunek, bo nie mam pojęcia... Napewno jakaś odmiana ciut późniejsza a owoce są pyszne :P.

Wracając jednak do naszych obserwacji, to raz w tygodniu odwiedzałyśmy ową jabłonkę a na zdjęciach starałam się uchwycić widoczne największe zmiany i tak oto:
Na początku kwietnia na pustych jeszcze smutnych gałązkach zaczęły pojawiać się pączki...

niedziela, 14 września 2014

Rozpoznawanie roślin cz.1

Pierwotnie warsztaty te miały wyglądać całkiem inaczej. W planach był jakiś dłuższy spacerek albo wycieczka rowerowa podczas której oglądałybyśmy sobie roślinki, nazywały je itd. Niestety w Dusi organiźmie na dobre postanowiło rozgościć się zapalenie oskrzeli więc nieco musiałam zmienić ich formułę.

Podczas gdy mój Chorowitek ucinał sobie drzemkę, obeszłam naszą posiadłość ;) i pozrywałam trochę różnych listków i nie tylko...


... a potem na karteczkach napisałam ich nazwy.


Gdy Dusia wstała, zabrała się do pracy. 
Główne zadanie polegało oczywiście na dopasowaniu listków do odpowiednich nazw.  W związku, że są to same popularne roślinki nie było to zbyt trudne aczkolwiek z Olchą i Bzem musiałam trochę podpowiedzieć ;)


Gdy wszystko zostało ładnie dopasowane, dla utrwalenia Dusia powtórzyła poszczególne nazwy.