Kiepsko idzie mi ostatnio blogowanie... W sumie to już tak od początku lipca ;)... średnio jeden post na tydzień... ech, słabo. Obiecuje sobie, staram się zmobilizować no ale zobaczymy. Z kreatywnymi, wspólnymi działaniami wcale nie lepiej... wiek Dusi, wakacyjna laba a teraz szkolne obowiązki robią swoje. Jednak tak jak już kiedyś pisałam, to, że my razem znaczniej rzadziej coś robimy nie oznacza, że moje Dziecko w ogóle nie działa plastyczno-technicznie.
Dawno nie pokazywałam Wam Jej własnej twórczości stąd też dzisiaj taki wpis :).
Ostatnimi czasami najwięcej siedzieć potrafi przy... kartonie... :). Pudełka do butów też są mile widziane a do tego obowiązkowo pistolet z klejem na gorąco. Powiem Wam zupełnie szczerze, że podziwiam Dusię za pomysłowość, kreatywność i cierpliwość oraz precyzje do łączenie ze sobą czasem naprawdę malutkich kawałków. Dobrze, że zawsze mamy jakieś kartony w garażu ;) a jak już się za nie weźmie to pół dnia nie wychodzi z pokoju.
Powstało już wiele rzeczy... niektóre stoją tygodniami, inne po krótkim czasie ulegają zniszczeniu albo poprostu następuje wymiana na coś nowego. Czasem coś pełni pożyteczną funkcję, czasem służy do zabawy ale zdarza się również, że poprostu zajmuje tylko powierzchnie użytkową ;).
Poniżej część kartonowej twórczości mojego dziecka :)
Oryginalna patera na słodkości i owoce :)
Stojaczek na biżuterię
