Strony

wtorek, 19 grudnia 2017

Świąteczny wianuszek i nie tylko

Do Świąt zostało raptem kilka dni. My jak to my od jakiegoś czasu kreatywnie niewiele działamy no ale czasem udaje się. W tym roku np przed Bożym Narodzeniem zrobiłyśmy kilka kartek KLIK oraz witrażową szopkę KLIK. Jednak chęć miałam wielką by coś jeszcze stworzyć, dlatego szukałam inspiracji no i spodobały mi się ozdoby na choinkę zrobione z patyczków "po lodach". Kupiłam je ale... Dusia na tamtą chwilę nie była tym zainteresowana. Leżą... czekają...i raczej zostaną już na następny rok ;). Za to przy okazji porządków w szafkach nie dość, że zrobiłam małą wyprzedaż z Dusi zabawek to jeszcze odkopałam dwa styropianowe stożki i jedną podstawę pod wianek. To spodobało się memu Dziecku więc przegrzebałam ozdoby oraz dowiozłam coś malutkiego i wieczorem zabrałyśmy się za prace.


Na pierwszy ogień poszła okrągła forma.
Dusia szybciutko owinęła ją srebrnym łańcuchem i odpaliła klej na gorąco. Ze wszystkich dostępnych rzeczy wybierała to co chce i przyklejała wedle własnej wizji. Ja od siebie dorzuciłam tylko cytrynki, których Ona początkowo nie chciała ale ostatecznie zaakceptowała mój pomysł ;)



Po około 20 minutach wianek był gotowy... i pomyśleć, że planowałam kupić jakiś gotowy.. oj ja głupiutka ;). Może nie jest idealny, może nie trafi w wasz gust ale dla nas jest piękny... i nie, nie tylko dlatego, że zrobiła go Dusia :)
Aktualnie wisi na korytarzu wraz z papierowym aniołkiem i małym witrażem :)


Tamtego wieczora powstał jednak nie tylko wianek. Do dyspozycji miałyśmy przecież też styropianowe stożki. 
Owe formy można ozdobić tak naprawdę na sto tysięcy sposobów jednak wiedziałam, że ma Pociecha najchętniej zrobi je na szybko więc odpadało np obklejanie makaronem czy inne cuda.
Kiedyś powstała u nas taka kompozycja a że była miła dla oka i idealna do postanowienia na półce to i tym razem postawiłyśmy na podobny klimat ;)


Tak jak i wianek tak i stożki Dusia owinęła łańcuchem tyle, że tym razem białym. Nie mam niestety zdjęć z każdego etapu ale tak po krotce opisze co robiłyśmy. Kolejnym krok to przyklejanie do choinek małych koralików i tu działałyśmy wspólnie... tzn po jakiś 5 sztukach Dziecko me wolało wyłożyć wieczko od pudełka kawałkami zielonego filcu więc ja poprostu musiałam dokończyć poprzednią czynność ;)


Potem były już tylko szybkie działania polegające na dodaniu cytrynek, łańcuchów, umiejscowieniu stożków oraz pomalowanych w ubiegłym roku gipsowych figurek plus kilku innych ozdób.

Tak oto ponownie z niewielkim nakładem finansowym oraz w prosty sposób powstało coś co ozdabia nasze wnętrze i nadaje klimat :) Choć i tak wianek jest numerem jeden ;)


12 komentarzy:

  1. Cudowna świąteczna dekoracja!

    OdpowiedzUsuń
  2. Też bardzo lubię takie zabawy z dziećmi :) Cudownie Wam wyszły :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pięknie i bardzo w klimacie świąt :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo lubię przedświąteczny czas, bo udaje mi się spędzić go tak pięknie z synem, robiąc dekoracje. Wasze są śliczne. Fajny pomysł z tymi choineczkami.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ile ozdób! Wszystko piękne i kolorowe. Uwielbiam taki klimat:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wianuszek JEST idealny! Nawet te cytrynki pasują ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo lubię świąteczne ozdoby wykonane samodzielnie :)

    OdpowiedzUsuń