Kiedyś pojawiało się tu comiesięcznie foto podsumowanie... z czasem jednak zabrakło mi chyba do tego chęci i systematyczności więc zaczęłam łączyć mniej więcej po 3 miesiące... aż w końcu jakoś idealnie ustawiło na pory roku i tak już zostało. Z jednej strony podoba mi się to a z drugiej, zawsze tyle zdjęć nazbieram, że post jest mega długi i podejrzewam, że na połowę nawet nie zwracacie uwagi :P. Narazie jednak zostanę przy tej zbiorowej wersji lecz pojawi się mała zmiana. Przy podsumowaniu zimy jedna Osoba napisała, że fajnie byłoby poznać historię pokazanych fotek... W związku z tym przy każdym kolażu dodawać będę chociaż po zdaniu... Może tak i ciekawiej będzie :)
Wiosna bez wątpienia mocno kojarzy mi się z ważnym Świętem jakim jest Wielkanoc :)
O naszych przygotowaniach było TUTAJ
Cóż... pogoda w ostatnich miesiącach nie rozpieszczała nas... Było dużo zimna i deszczu...
Na szczęście zdarzały się też ładniejsze dni i wtedy było zdecydowanie milej a my więcej czasu spędzałyśmy na świeżym powietrzu.
Czy to zima czy wiosna, są z nami nasze zwierzaki :). Piesek Cookie vel Ciastek, który przestał być słodkim pączuszkiem a zrobił się wrednym preclem oraz starsze już kociaki Flip i Flap, nadal nie do końca pogodzone z obecnością "obcego" czworonoga.
Mimo, że mamy jeszcze w domu króliczka miniaturkę to Dusi i tak za mało zwierzaków... Dlatego lubi jeździć do babci, gdzie są kolejne pieski, i króle i kaczki :P A w lipcu czeka ją 5 dniowa półkolonia w stadninie także już podskakuje z radości na myśl o spotkaniu z konikami.
Tej wiosny najważniejszym wydarzeniem, bez wątpienia była Pierwsza Komunia Święta Dusi :)
Więcej o niej pisałam TUTAJ
Innych okazji do dostania małych prezencików też nie brakowało... W maju 9 urodzinki a zaraz potem Dzień Dziecka :)
Nie było by wiosny bez kwiatów... uwielbiam je... Wprawdzie w moim małym ogródeczku niewiele ich mam ale wokół tyle różnych rośnie...
Najpiękniej jednak jest w maju... gdy kwitną drzewka owocowe i bzy :)
Taki miks Dusiowy :) Długie włosy... Czasem trzeba i samemu posprzątać... Buszująca w trawie... Kolorowe sny...
Prawie codzienny bałagan na biurku... a nie, to nie bałagan tylko artystyczny nieład... Dobrze chociaż, że nie tylko bajzel powstaje ale i również inne rzeczy ;) Dziecko me ostatnio lubić tworzyć z kawałków kartonu i pudełek po butach.
Oczywiście robi też inne rzeczy ;)
Żeby nie było, że tylko Dusie pokazuje to taaadaaam... jesteśmy i My :P Ja wprawdzie aktualnie mam krótsze włosy a Grzesiek odrobinkę dłuższe ale ogólnie podobnie prezentujemy się ;)
Niezbyt często gdzieś wychodzimy ale Dni "naszego" miasta z karuzelami i koncertem Pectusa nie mogliśmy przegapić ;) no i trochę w małym gronie grillowaliśmy ale na 5 spotkań tylko 2 razy nie padał deszcz :P
Różne oblicza nie pracującej od roku matki... Prasowanie rzecz święta a w tle serial... Klinika dla pluszaków... Poleżeć na kocyku z książką też czasem można...
Średnio 20 razy dziennie widzę na Fejsbuczku zdjęcia smakowitych kąsków w ładnej oprawie a u mnie tak zwyczajnie i pospolicie, bez dekoracji :P
Wiosna bez mleczy? Jasne... Nawet je lubię ale pod warunkiem, że nie rosną na moim podwórku i łące ;)
Nie mam sprzętu, refleksu ani cierpliwości do cykania zdjęć ptakom ale fruwa ich u nas całkiem sporo i codziennie słucham pięknego ćwierkotu. W tym roku skrzydlaci przyjaciele wyjątkowo upodobali sobie teren przy naszym domu, bo naliczyłam z Dusia 8 gniazd, z czego dwa na wyciągnięcie ręki :)
Jeszcze trochę Kościelnie... Procesja na Boże Ciało a w maju Dusia brała też udział w innej z okazji 100 lecia objawienia w Fatimie.
Nad wodą fajnie jest... Tu zdjęcia naszego stawiku i pobliskiego zalewu :)
I jeszcze trochę wody dla ochłody... Na kąpiele w zalewie za wcześnie ale moczenie stópek było... A na podwórku nim stanie basen, czasem odpalamy prysznic ;)
Sporo się u Was działo. Kolorowo, kreatywnie, apetycznie... I niezapomniane wydarzenia.
OdpowiedzUsuńTaki jeden wielki, zwykły misz masz ;-)
UsuńOhoho ile tu zdjęć i ile sie działo😃super
OdpowiedzUsuńLubię cykać i jakoś tak się nazbierało przez 3 miesiące ;-)
UsuńU nas bajzel na biurku wygląda identycznie, chociaż nie też Was, bardziej kreatywny :)
OdpowiedzUsuńKreatywny czy nie ale i tak pewnie Ty go sprzątasz? ;-)
UsuńWow, ale macie zwierząt! Będziecie mieć super koncerty, jak się pisklaki wyklują
OdpowiedzUsuńI bez gniazd mamy bo sporo drzew wokół domu więc ptaków nie brakuje ;-)
UsuńPiękne zdjęcia i piękna Wsza wiosna :)
OdpowiedzUsuńDziękujemy :-)
UsuńUwielbiam takie fotorelacje, sama miałam w planach je tworzyć ale przy obecnym blogowym zastoju z braku czasu, nie mam co marzyć że mi się to uda ;) Chociaż może...
OdpowiedzUsuńPiękne podsumowanie wiosny
OdpowiedzUsuńIntensywna wiosna z ważnymi wydarzeniami i pięknymi chwilami.
OdpowiedzUsuńSuper zdjecia widać, że bardzo dużo się u Was dzieje. :)
OdpowiedzUsuńtęcza!! Kiedy ja ją widziałem.... w tamtym roku ostatnio. super ujęcia i widać, że radość u Was panuje:)
OdpowiedzUsuńPiękna ta Wasza wiosna!
OdpowiedzUsuńJak czytam o podejściu Dusi do zwierząt to wcale jej się nie dziwię. Ja w jej wieku też uwielbiałam wszystkie czworonogi i ciągle było mi ich mało :)
OdpowiedzUsuń