Strony

sobota, 13 lutego 2016

Trochę sobie gramy... :)

Kilka dni temu przyłączyłam się do kolejnego projektu. Tym razem jednak nie będzie ani o przyrodzie ani o książkach (choć tak swoją drogą,  ruszyła 4 edycja Przygód z książką i o ile z udziału w poprzedniej zrezygnowałam to teraz powracam). W tej zabawie królować będą bowiem gry. Projekt został zorganizowany przez autorkę bloga MamaJanka a wszelkie szczegóły wyczytać możecie TUTAJ


W ramach mojego pierwszego wpisu postanowiłam tak na szybko zaprezentować gry jakie posiadamy. Jednak najpierw tytułem wstępu chciałabym Wam napisać, że Dusia generalnie dość chyba późno zaczęła spędzać czas przy takich rzeczach... Czego teraz bardzo żałuję, bo jak tak sobie czasem przeglądam jakie super pozycje są dla maluszków to aż mnie ściska ;). Jednak jak to mówią lepiej późno niż wcale... :P Myślę, że jakbym miała jakoś sprecyzować to gdzieś około 4 roku życia ma Pociecha rozpoczeła przygodę z grami i trwa ona oczywiście do dziś. Nie będę jednak ukrywać, że nie jest to ulubiona przez Nią forma spędzania wolnego czasu nad czym trochę ubolewam, bo ja tam akurat bardzo lubię taką zabawę ;). Mniej więcej wygląda to tak: Dusia napewno nie potrafiłaby przesiedzieć połowy dnia przy grach ale nie kurzą się też one leżąc tylko na półce/ w szafce. Bywa, że sama nabiera chęci jak również tak, że trzeba ją ciut po namawiać. Na ogół jednak gdy już po jakąś grę sięgniemy to świetnie się przez ten czas bawimy. Tylko z końcówkami bywa różnie, bo Dziecko me przegrywać za bardzo nie umie i nie lubi ;).
Jakimś mega bogatym zasobem pudełek pochwalić się nie możemy ale kilka sztuk już posiadamy więc teraz zapowiedziana, mała prezentacja.:) O niektórych grach pisałam już tutaj więc dołączę linki.



1. Kalambury od Aleksander.
Kupując tą grę Dusi na Dzień Dziecka wiedziałam, że trafię w 10 , bowiem nie raz i nie dwa bawiłyśmy się w pokazywanie. czasem to nawet w szerszym rodzinnym gronie. Zresztą co tu gadać, przecież oczywiste jest, że przy czymś takim trzeba się trochę powygłupiać i bywa wesoło :).
Tutaj oprócz pokazywania jest też rysowanie. Do tego plansza, klepsydra i dużo kart z hasłami.


2. Mały Ekolog firmy FAN Games
Dwie typowe planszówki z małym ekologicznym akcentem. Śmigamy i zbieramy śmieci, bo przecież wiadomo, że o środowisko trzeba dbać a odpadki powinny lądować w odpowiednich miejscach. 


3. Kukurykuuu od Adamigo
Czyli test na spostrzegawczość i sprawdzań refleksu ze zwierzątkami i odgłosami jakie wydają w roli głównej.
Recenzja TUTAJ


4. Twister 
Jak napiszę - wyginamy śmiało ciało to chyba wystarczy? ;)
Dusia zawsze dzielnie rozciąga się i naprawdę jest wytrwała, choć czasem przydałyby się Jej nieco dłuższe łapki i nóżki ;).
My mamy akurat taką wersję jednak to czysty przypadek. Dziecko me nawet nie zna Hanny Montany i na szczęście jest ona obecna tylko na pudełku. Reszta standardowa: duża mata z kółeczkami i tarcza do kręcenia.


 4. Monopoly od Hasbro
Jeden z najnowszych naszych nabytków i myślę, że każdy wie o co chodzi w tej grze.
Zresztą pisałam o niej nieco więcej TUTAJ


5. Zgadnij Kto to? - MB Games
Zabawa w detektywów - tak bym to najkrócej opisała. Najlepiej jak przeciwnik ma osobę łysą albo w okularach ;) A gra kiedyś była moja ;)


6. Super 15 - -firma KWANT
A tu kolejne coś odziedziczone przez Dusię po mamusi ;). Zbór kilku najzwyklejszych, najprostszych planszówek. Jednak nie ma przy nich żadnej nudy mimo, że gra polega głównie na rzucaniu kostką i przesuwaniu pionków.


7. " Królewski kucharz" 
Gotujemy według przepisów, czasem przypalamy, jeść przygotowanych potraw raczej nie próbujemy, chyba, że na niby bawiąc się przy okazji w restaurację. 
Recenzja TUTAJ


8. Spadające małpki 
Tak naprawdę wszystko zależy tu od szczęścia. Jeden pechowy wyciągnięty patyczek i zbierasz niezłe stadko wesołych małpeczek ;) A jak się można domyśleć, kto na koniec gry ma ich najwięcej ten przegrywa.


9. Sky Race od Trefla.
Gra wydaje się bardziej chłopięca ale Dusia lubi ją mimo, że nie jest fanką bajki o Samolotach. Niby typowa planszówka, jednak z fajnymi zasadami i ciekawą oprawą graficzną.


10. Billy - Ravensburger
Gra zręcznościowa, wymagająca od Dziecka nutki skupienia :). My mamy wersję mini.
Więcej o niej możecie przeczytać TUTAJ


11. Ortograficzna bitwa - kolejna pozycja od firmy Trefl
Jeden z prezentów od Mikołaja. W tym przypadku mamy połączoną zabawę z nauką... Dusia nie jest fanką owej pozycji ale generalnie nawet nieźle sobie radzi uzupełniając wyrazy odpowiednimi literkami. Idealna pozycja dla dzieci w wieku wczesnoszkolnym.
W następnym wpisie w ramach Projektu planuje wspomnieć własnie o niej.


12. I na koniec coś malutkiego czyli karty do Piotrusia i bierki.
Tak tak... Dziecko me lubi nawet takie staromodne gry... Karty służą nam również do zabawy w memo a bierki... cóż... Dusi idzie lepiej niż mi, chyba ma sprawniejsze rączki ;).



I to na chwile obecną byłoby na tyle jeśli chodzi o nasze zasoby. Jak widzicie jest tu totalna różnorodność no bo i coś do rozruszania się albo poćwiczenia sprawności manualnej czy spostrzegawczość, kilka typowych planszówek w rożnych odsłonach i nutka edukacji też się pojawia. 12 gier hmmm... dla niektórych to może mało dla innych ilość normalna. Napewno gdzieś tam od czasu do czasu nasz zbiór będzie się powiększał ale raczej nie w jakimś zastraszającym tempie. ;)

Kolejność prezentowanych gier jest akurat totalnie przypadkowa. Jednak jeśli miałabym ułożyć takie TOP 5 według Dusi to na chwilę obecną na 1 miejscu było by Monopoly a dalej... 2 pozycję zajęło by zapewne Kukurykuu, 3 - Twister, 4 - Kalambury a 5 - Królewski kucharz. Jeśli chodzi o pozycje po które dawno nie sięgałyśmy to umieściłabym tutaj Małego Ekologa i Bobra Billego. 


Na koniec mam do Was dwa małe pytanka. Czy posiadacie w domach którąś z tych gier a jeśli tak to czy Wasze pociechy je lubią? No i jakie pozycje Wy polecacie? 

17 komentarzy:

  1. bardzo różnorodna kolekcja!
    przyznam, że niektórych z Waszych gier na pewno bym nie kupiła, ale są na tej liście też absolutne hity (jak Monopol, który wspominam z sentymentem i Twister, którego uwielbia J.) i wypróbowane przez nas pozycje przy których przyjemnie się spędza czas (Spadające małpki, Zgadnij kto to?) oraz takie, które chętnie bym bliżej poznała (o Kucharzu już poczytałam, ale Kukurykuuu nie jest podlinkowane)
    cieszę się, że zainspirowałam do odkurzenia półki z grami :)
    jestem bardzo ciekawa, w jakim kierunku będą się rozwijać Wasze planszówkowe doświadczenia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wpis jeszcze trochę w takiej wersji roboczej ale zaraz go doszlifuje ;) I ciekawa jestem której gry byś nie kupiła i dlaczego?

      Usuń
    2. "Ortograficzna bitwa" - brzmi dla mnie przerażająco! ale może się do niej przekonam.. czekam na zapowiedziany wpis :)

      Usuń
    3. Zapewniam więc, że tylko tak to brzmi... w rzeczywistości nie ma nic przerażającego ;)

      Usuń
  2. O ja cie ale macie pokaźną kolekcję gier :) Mogłabyś polecić jakąś grę dla dorosłych i najlepiej dla dwóch osób.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chodzi o gry dla dorosłych to my mamy tylko Eurobiznes i Scrable. Może namówię siostrę na wpis o grach dla starszych bo Ona ma sporo 😉

      Usuń
    2. MY możemy polecić, dla tylko dwóch osób fajny jest Patchwork, gra logiczna, ale ekstra, i Haru Ichiban.Jeśli ktoś lubi klimat fantasy to Drako - krasnoludy walczą ze smokiem, a tak w ogóle najgenialniejsza jest gra Pojedynek, też dla dwóch graczy. Dla większej liczby, ale z możliwością dla dwóch to Pandemia

      Usuń
    3. Nie kojarzę chyba żadnej z tych gier ;)

      Usuń
    4. Trzeba nadrobić :)jak będziesz miała okazję, zwłaszcza w Pandemię pograć to super.

      Usuń
    5. też lubię Pandemię, a poza tym we dwójkę gramy w Splendor i Carcassone
      jak ktoś lubi pogłówkować, to świetny jest Rój (Hive), a z "dużych" tytułów - "Robinson Crusoe", kooperacyjna
      w Osadników z Cattanu też można - w sieci można znaleźć modyfikację zasad dla dwóch graczy

      Usuń
    6. Robinson to ekstra gra, ale dla początkujących często zniechęcająca, Carcassonne też lubimy, Splendor- nie rozumiem czemu taką się cieszy popularnością i czemu tak jest lubiany. A Osadnicy to legenda, i o dziwo nigdy nie grałam w nich :)

      Usuń
  3. Monopoly Junior i Zgadnij kto to? Te mamy i obydwie córka uwielbia! Resztę gier, które mamy widziałaś w recenzjach :)

    OdpowiedzUsuń
  4. U nas też teraz najchętniej wybierane gry to Monopoly junior i odpowiednik Zgadnij kto to, czyli Inspektor Pytanko (mamy też Zwierzątkowe pary, w które gra się tak samo, tylko zgaduje się zwierzęta). Lubimy też logiczne Kwiatki i rabatki oraz Unikat.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kwiatki i rabatki miałam kiedyś kupić Dusi ale ostatecznie wybrałam coś innego ;)

      Usuń
  5. Moja starsza córka (obecnie siedmioletnia) też późno zainteresowała się grami a i tak w pierwszej fazie wchodziły w grę jedynie gry kooperacyjne i jednoosobowe łamigłówki logiczne i układanki. Tak więc nasza kolekcja jest dość skromna, ale się rozwija ku mojej ogromnej radości. Młodsza córka nie ma aż takich problemów z przegrywaniem i rywalizacją podczas gry, więc z radością dołącza.

    OdpowiedzUsuń