Strony

poniedziałek, 20 kwietnia 2015

Kulinarna niedziela

Dusia jeśli tylko ma wenę to chętnie pomaga w kuchni. Czasem smaruje chlebek masełkiem gdy robimy kanapki, innym razem wspólnie z G. pichci obiad krojąc np coś albo ścierając na tarce... Zdecydowanie jednak jednym z jej ulubionych zajęć jest mieszanie i miksowanie więc od czasu do czasu pieczemy jakieś łatwe w wykonaniu słodkości ;). A jak może przyłączyć się np do lepienia pierogów to jest w niebo wzięta... no wiecie... zabawa w cieście z mąką... raj :D.
Może nie spędzamy wspólnie w kuchni bardzo dużo czasu no ale zdarza się nam to i zawsze jest fajnie.

Wczoraj mój mały Master Chef miał okazję się "wyżyć".
Najpierw Dusia pomagała babci robić kopytka a potem ze mną wyczarowała ciasteczka :)

Przeciskanie ugotowanych ziemniaków prze super nowoczesną ręczną maszynkę okazało się wcale nie takie lekkie ;)


Za to mieszanie, ugniatanie i ciapcianie się w cieście było super :D



Potem przyszedł czas na poważniejszą pracę, czyli wałkowanie paseczków i krojenie :)
Dusia poradziła sobie z tym świetnie :)


Ja za to zajęłam się gotowaniem :P
Na koniec każdy z apetytem zajadał wspólnie zrobione kopytka z gulaszem :D


Gdy obiad już się trawił zabrałyśmy się za nasze ciasteczka. Tym razem postanowiłyśmy zrobić kruche z m&m-ami :)

Przepis

składniki: 
-miękkie masło lub margaryna-200g
-cukier puder-niepełna szklanka
-cukier wanilinowy-1 opakowanie
-jajko-1
-mąka-2,5 szklanki
-proszek do pieczenia-1 łyżeczka
-m&m's czekoladowe-średnie opakowanie(100 g)

Masło ucieramy z cukrem i cukrem wanilinowym, dodajemy jajko i miksujemy. Wsypujemy mąkę i proszek do pieczenia, ponownie miksując.
Z otrzymanego ciasta formujemy kuleczki wielkości orzecha włoskiego, układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia, zachowując spore odstępy. Następnie spłaszczamy je lekko i wciskamy m&m's.
Pieczemy ok 10 min. w temperaturze 180°C, aż brzegi będą lekko zarumienione.

Dodawaniem poszczególnych składników i ich mieszaniem zajęła się oczywiście Dusia...

Kuleczki z gotowego ciasta formowałyśmy wspólnie, tak samo jak wciskałyśmy w nie m&m-y.
Muszę się jednak przyznać, że pierwsza porcja ciasteczek nie bardzo nam wyszła, ponieważ zrobiłyśmy je ciut za duże i za bardzo spłaszczyłyśmy ;)


Za to następne były już ok... i wszystkim smakowały ;)
Dusia nawet zabrała dzisiaj kilka do szkoły :)


I tak przepysznie minęła nam część niedzieli :)

8 komentarzy:

  1. kluski pycha :) aż tu pachną! a ciasteczka pierwszorzędne! młoda uczy się za wczasu i wyrośnie na świetną kucharkę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Moja córcia też lubi pomagać w kuchni.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mniam:), aż ślinka cieknie. Mój Kacper też strasznie lubi pomagać w kuchni,m ale tylko przy pieczeniu, gotowanie go nie pociąga:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nasz wszystko zależy od humoru i od tego jakie zadania są do wykonania ;)

      Usuń
  4. Mmmmm smakowicie :) Fajnie mieć taką pomocnicę ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Chyba nie powinnam wchodzić tu tak późno, teraz nie zasnę, bo będę myśleć o kopytkach! :D

    OdpowiedzUsuń