Strony

piątek, 12 stycznia 2018

Co w 2018 roku czyta mój 2,5-latek?

Noworoczne dzień dobry!

Dawno się nie słyszeliśmy, prawda? Koniec roku to okres, kiedy skupiam się na przygotowaniach do świąt – i wcale nie mam na myśli tylko sprzątania, planowania menu i kupowania prezentów. To czas, kiedy próbuję zwolnić, zamknąć zaległe sprawy, nacieszyć się rodziną. W tym roku znów udało się zrealizować wszystkie te plany, więc w nowy rok wkroczyłam z nową energią, a dziś przychodzę do Was z nowym wpisem.
Chciałabym Wam opowiedzieć o tym, co obecnie najbardziej lubi czytać mój prawie 2,5-letni syn. Jestem szczęśliwa, że pokochał książki. Uwielbiam ten moment, kiedy niespodziewanie woła: „mama, baja!” – i wcale nie ma na myśli kreskówki z telewizji. ;-) Ale do brzegu!

Seria o Kastorze – autor: Lars Klinting
To nasze biblioteczne odkrycie, coś fantastycznego. Niech nie zwiodą Was duże ilustracje i mała ilość tekstów. W tych kilku wersach kryje się mnóstwo wiedzy dla małego człowieka! Z ulubionej części mojego syna „Kastor piecze” dowiadujemy się, czego potrzeba do upieczenia babki, jak ją wykonać krok po kroku, a na końcu książki znajdziemy recepturę na to przepyszne ciasto. Ja przy okazji tej książki omawiam z synem tematykę urodzin: opowiadamy sobie, że kiedy ktoś ma urodziny to idziemy do niego z życzeniami i prezentem, śpiewamy sto lat, a kiedy sami dostajemy prezent – to dziękujemy i zapraszamy gości na kawę. ;-)

W serii znajdziecie: Kastor piecze, Kastor majsterkuje, Kastor uprawia fasolkę, Kastor naprawia rower, Kastor szyje.





Seria o Bolusiu – autor: Lindgren Barbro
To drugie biblioteczne odkrycie ostatnich tygodni. Sympatyczny prosiaczek Boluś boryka się z bolączkami wieku wczesnodziecięcego. Nie rozumie, dlaczego jego mama ciągle sprząta i czemu każe mu się myć. Dlatego w jednej z części postawia uciec z domu. Oj, odważny i charakterny ten Boluś! Książki w dowcipny sposób traktują o emocjach maluchów. Nie, nie są prześmiewcze! Pozwalają spojrzeć na pewne sprawy z dystansem, a rodzicom mogą ułatwić zrozumienie dziecięcego świata.

W serii znajdziecie: Ależ, Bolusiu!, Chrum, chrum, Bolusiu, Ładnie, Bolusiu.



Seria książek Erica Carle’a
Myślę, że tych książek nikomu nie trzeba przedstawiać. Jeśli ich nie czytaliście, to zapewne przynajmniej kojarzycie okładki. Przyznam, że uznawałam je wyłącznie za jakąś dziwną modę i tylko upewniłam się w swoim przekonaniu, kiedy rok temu kupiłam dla syna dwie pierwsze książki tego autora, a on nie wykazał nimi żadnego zainteresowania. Okazało się, że Franek do tych książek potrzebuje dojrzeć – teraz są jednymi z ulubionych! Uwielbia je przeglądać, naśladować odgłosy i ruchy zwierząt, wtykać palce w otwory w kartkach, każe sobie czytać je wie-lo-kro-tnie.

W serii znajdziecie: Bardzo głodna gąsienica, Biedronka, Pajączek, Od stóp do głów, Moja pierwsza książka o kolorach i wiele innych (wymieniłam tylko te, które osobiście przetestowaliśmy).



Seria książek „Obrazki dla maluchów” – Emilie Beaumont
Zdaje się, że już Wam wspominałam o tej serii we wcześniejszych wpisach. Powtarzam się, bo szał na te książki na nowo ogarnął nasz dom. Żeby nie zbankrutować na kupowaniu kolejnych tytułów, zaczęłam ich wyszukiwać w okolicznych bibliotekach (a i tak mały czytelnik zmusił mnie wczoraj do zakupu dwóch części). Co takiego jest w tych książkach, że tak cieszą? Poręczny format i sztywne kartki, niska cena, wiele ciekawych tytułów do wyboru, łatwa dostępność, piękne ilustracje i spora dawka wiedzy. Naprawdę musicie je mieć w swojej bibliotece!

W serii znajdziecie: Zwierzęta, Przyroda, Ciało, Uwaga to niebezpieczne, Cyfry, Kolory, W przedszkolu, Wieś (wymieniłam tylko te, które osobiście przetestowaliśmy).


Uff ale się rozpisałam! Jak zwykle dużo słów i dużo zdjęć, a to i tak zaledwie wycinek tego, co codziennie czytamy. W głowie mam już pomysły na kolejne wpisy, mam więc nadzieję, że w tym roku będziemy widywać się częściej. Wszystkiego dobrego w nowym roku, czytajcie i kochajcie się!

ANIA - Fabryka Spokoju


16 komentarzy:

  1. Widzę wiele ciekawych książeczek

    OdpowiedzUsuń
  2. ooooo do serii o Kastorze mamy rodzinną słabość, bo to pierwsza książka przeczytana samodzielnie przez moją córkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nam też się bardzo podobna, więc może i u nas zostanie na dłużej w pamięci. :)

      Usuń
  3. Wasze propozycje są baaardzo zachęcające :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zainteresowała mnie seria o Kastorze. Przypuszczam, ze i starsze Dzieci byłyby zainteresowane ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno tak, dużo wiedzy można z nich wyciągnąć, a po lekturze można wykonać wspólnie z rodzicami jakieś zadanie, kierując się instrukcją zawartą na końcu każdej książki. :)

      Usuń
  5. Kastor mnie nęci, może by przypadł do gustu mojemu Maluchowi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój synek pokochał Kastora, więc zachęcam i Was do poznania tego sympatycznego bobra. :)

      Usuń
  6. Znamy dwie ostatnie serie. Pan Carle od dawna gości w naszej biblioteczce, ale i Tygrys musiał do niego dojrzeć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, pewne rzeczy przychodzą z wiekiem. :)

      Usuń
  7. Jakie fajne książeczki :) Boskie :)

    OdpowiedzUsuń