Strony

poniedziałek, 1 maja 2017

Wiem!

Ostatnio pokazywałam Wam 2 gry karciane więc myślę, że teraz tak dla odmiany czas na jakąś planszówkę :) 
Napewno kojarzycie firmę Alexander... Istnieją na rynku nie od dziś a w swej ofercie mają całą masę ciekawych produktów. Dusia miała już okazję pobawić się pewnymi modelkami i porobić piaskowe obrazki ale jeśli chodzi o gry, to do niedawna z tym logo miałyśmy tylko jedną - Kalambury (jeśli lubicie pokazywanie,rysowanie i odgadywanie to polecamy, u nas jest w częstym użytku). Liczebny stan gier od Aleksander zmienił się jednak, bo aktualnie w naszym domu pojawiły się 3 kolejne pozycje :)
Dziś prezentuje jedną z nich :)

WIEM!
Czyli połączenie gry, zabawy i nauki :)


Zacznę od początku, czyli tego co znajduje się w pokazanym powyżej pudełku.
- plansza
- pionki i kostka
- karty - 55szt
- tabliczki z literami - 35szt
- tabliczki z liczbami - 35szt
- żetony - 40szt
- klepsydra
- katapulta, kulka i kubek
- instrukcja




Uprzedzam, że napewno przyda się umiejętność mnożenia, trochę wiedzy z geografii, biologi i języka polskiego, sprawność fizyczna oraz  zręczność manualna w związku z czym gra przeznaczona jest dla Dzieci od 8 roku życia.

A jak się gra? 
Gracze przesuwają pionki po torze na planszy (w zależności od wyrzuconej liczby oczek na kostce) i wykonują odpowiednie zadania. Kolory poszczególnych pól i literki które na nich znajdują się nie są bez znaczenia, bo to właśnie one podpowiadają co w danym momencie trzeba zrobić. 


Znaczenie pól:
 Stojąc na polu z literką "K" należy odkryć pierwszą z wierzchu kartę z talii a następnie przeczytać i wykonać polecenie z odpowiedniego koloru.
- żółty - tu dodatkowo należy odkryć tabliczkę z literą. 
Przykładowe zadania: Podaj 5 nazw przedmiotów zawierających odkrytą literę. Podaj 10 wyrazów zawierających odkrytą literę, Podaj 3 imiona zawierające literkę, Podaj 3 nazwy warzyw z literką. 2 nazwy kwiatów z literką. Podaj nazwę zawodu z daną literką itd itp. 


- niebieski - to zadania fizyczne
Przykłady: Zrób 5 brzuszków. Zrób jaskółkę, Zrób skłon do przodu dotykając podłogi palcami rąk. Stań na jednej nodze i z zamkniętymi oczami dotknij nosa palcem lewej ręki. 8 obrotów na stojąco. 6 przysiadów itd itp


- zielony - należy coś wymienić albo zrymować (nie bierze się tabliczki z literką aczkolwiek w poleceniach czasem jest już jakaś podana, czyli trochę podobnie jak w kolorze żółtym)
Przykłady: Wymień 5 ryb. Wymień 2 warzywa na literę K. Wymień 10 ptaków. 3 marki samochodów, Podaj rym do słowa "słoń", "zebranie", "mama". Wymień 10 polskich miast. itd. itp.


Na planszy pojawiają się również pola:
-  z "L" gdzie po "nadepnięciu" nadal bawimy się słownie i podajemy 8 wyrazów: przymiotników, rzeczowników lub czasowników z literką z tabliczki. 
- z "M" - należy odkryć 2 tabliczki z cyferkami i wykonać działanie mnożenia.
- czarne z kręciołkiem oznaczające rzut kuleczki do kubeczka za pomocą katapulty.


Teoretycznie większość rzeczy nie jest trudna ale... pojawia się haczyk... Gdyby można sobie tak myśleć i myśleć to pomału wszystko by się powymieniało ale nie ma tak prosto. Każde zadanie należy wykonać w czasie wyznaczonym przez klepsydrę, co staje się stresujące i trudne. Jeśli jednak uda się, to za wykonanie polecenia otrzymujemy 1 żeton. 
Gra kończy się gdy jeden z graczy jako pierwszy zbierze ustaloną na początku liczbę żetonów.

I to by było na tyle jeśli chodzi o teorię i zasady. Teraz pora na słów kilka, a raczej zdań, o tym co myślę na temat tej gry. :)

To była pierwsza gra, z 3 nowości od Alexander jakie posiadamy., po którą sięgnęliśmy i w sumie najwięcej póki co w nią graliśmy. Zazwyczaj to Dusia wybierała właśnie tę pozycję co oznacza, że musiała się Jej  spodobać. :)
Ja przyznaje, że na początku odniosłam wrażenie, że panuje tutaj wielki misz masz, bo i zadania słowne, i ćwiczenia i strzelanie ale w praktyce okazało się to całkiem fajnym połączeniem, ponieważ coś się dzieje i jest ciekawiej. Działa to na plus zwłaszcza w przypadku Dusi, ponieważ w gry czysto edukacyjne nie gra zbyt chętnie a tu jednak, tak jak pisałam nie ma większych oporów. No właśnie... ona najbardziej lubi zadania ruchowe za to złości się jak stanie na mnożeniu, Grzesiek natomiast na wyginanie kręci nosem ale uwielbia strzelać katapultą a ja strzelania nie znoszę (ani razu jeszcze nie trafiłam) więc wolę polecenia słowne.
Zazwyczaj grywamy sobie w trójkę ale np w Lany Poniedziałek starzeliśmy partyjkę jeszcze z moją Mamą i Jej Przyjacielem.
Co do poziomu trudności... Są polecenia i łatwiejsze i ciut trudniejsze (patrząc na Dziecko) ale teoretycznie na wszystko da się odpowiedzieć (chyba że trafi się trudniejsza literka) ale piasek w klepsydrze tak szybko przelatuje ;), że chwila zająknięcia tudzież dekoncentracji i szansa stracona. Dlatego Dusi dajemy małe fory i zawsze ma podwójny czas na odpowiedzi. Tak samo, ma małe ułatwienie przy mnożeniu, ponieważ nie jest jeszcze na etapie podawania ilorazu z dwóch dwucyfrowych liczb. Pamiętamy również, że to tylko zabawa a nie wielka rywalizacja więc zdarzają się też ogólne, wzajemne podpowiedzi. :)


Może nie ma tu wielkich emocji ale jednak jakieś pojawiają się... głównie te związane ze wściekłością, że klepsydra powinna być 10 razy większa :P No i pozatym naprawdę miło i rodzinnie spędza się przy niej czas a element edukacyjny bez wątpienia też jest istotny. :)

Co do jakości wykonania nie mam żadnych zastrzeżeń: pudło wielkościowo spore ale solidne, plansza i tabliczki grube, karty odpowiednie by się nie zniszczyły zbyt szybko, a do tego dwa woreczki strunowe na drobniejsze elementy także czego chcieć więcej. :)

Podsumowując, napiszę krótko...
Gra Wiem! od firmy Alekxnder jest ciekawa, polubiliśmy ją i z czystym sumieniem polecamy :)


15 komentarzy:

  1. Gry z Aleksandra też bardzo lubimy, choć ostatnio "zagrywamy" się w Grannie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. O, bardzo fajna gra, nie słyszałam o niej wcześniej, ale myślę, że przypadła by nam do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie zachęcam do zakupu i wypróbowania :-)

      Usuń
  3. Całkiem fajna, choć dla nas jeszcze za trudna.

    OdpowiedzUsuń
  4. Super, ze się podoba. Według mnie zadania ruchowe, szczególnie gdy gramy z młodszymi dziećmi, są bardzo cennym urozmaiceniem (Janek też lubi :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja osobiście do zadań ruchowych nic nie mam ale wiadomo, że najbardziej cieszą one Dusię ;-)

      Usuń
  5. Dla nas jeszcze za wcześnie, ale nigdy nie wiadomo kiedy propozycja się przyda. Są jeszcze Chrześniacy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gra na ewentualny prezent myślę że jak najbardziej nadaje się :-)

      Usuń
  6. swietna gra :) zapraszam na rozdanie:) http://madziakowo.blogspot.com/2017/05/szybkie-rozdanie-wygraj-podkad-joko.html

    OdpowiedzUsuń
  7. nie znałam tej gry. chyba nigdy o niej nie słyszałam :) ciekawa

    OdpowiedzUsuń
  8. tej gry akurat nie mamy, ale zaczynamy się bliżej poznawać z Alexandrem :)

    OdpowiedzUsuń